sobota, 3 września 2011

na złoto - kotlet z selera + warzywa z piekarnika


Dla dwóch osób:


  • cały korzeń selera
  • dwie marchewki
  • duży ziemniak

  • ryż brązowy

  • 2 ząbki czosnku
  • papryka słodka, cynamon, sól, pieprz,
  • czarnuszka, majeranek, ulubione zioła prowansalskie
  • garść bułki tartej
  • garść płatków kukurydzianych
  • 2 łyżki mąki
  • woda
  • oliwa


Kotlety z selera to coś niesamowicie pysznego.  Ale sama nie wiem, dlaczego tak rzadko go robię.
Seler wzmacnia układ odpornościowy, oczyszcza organizm z toksyn i pobudza przemianę materii, dlatego jest szczególnie polecany w okresie rekonwalescencji po przebytych chorobach, w trakcie powrotu do zdrowia oraz przy stosowaniu diet odchudzających. Roślina w medycynie ludowej jest uważana za afrodyzjak.
 Zawiera spora dawkę witaminy C jak i witaminy z grupy B, ale przede wszystkim witaminę K.

Korzeń selera należy obrać. Jest to trochę mozolna praca szczególnie, kiedy korzeń jest bardzo twardy (a z reguły jest bardzo twardy) należy wiec uważać na paluchy, co w moim przypadku jest kwestią numer jeden.
Seler staramy się przekroić na połowę. Jeśli jest to problem z racji bezpieczeństwa naszych palców, omijamy tę część i od razu wrzucamy seler do gotującej się wody (na około 3-5 minut). Po tym czasie seler powinien być już lekko miękki. Odcedzamy wodę, a selera odkładamy, niech się chłopak ostudzi.
Między czasie obieramy ziemniaka i marchewki. Myjemy i kroimy na cienkie paski. Wrzucamy do miski. Dodajemy 2 łyżki oliwy. Szczyptę soli i pieprzu. Łyżkę cynamonu, sproszkowanej słodkiej papryki i majeranku. Za pomocą noża rozgniatamy czosnek, obieramy i dodajemy do warzyw. Wszystko dokładnie mieszamy by oliwa i przyprawy przykryły warzywa. Wywalamy na brytfankę i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180stopni na jakieś 30 minut w zależności jak zwęglone lubicie jeść. Idealnie pasowały by do tego jeszcze młode buraczki...ale osobiście ich nie miałam.

Ryż gotujemy tak jak radzą nam to producenci na opakowaniu.

Do małej miseczki wsypujemy 2 łyżki mąki oraz około pół szlanki wody minetralnej. Mieszamy powinno wyjść ciasto nieco gęstsze od ciasta na naleśnik. Na talerzu mieszamy bułkę tartą z rozgniecionymi płatkami kukurydzianymi. Dodajemy łyżkę czarnuszki (<3), majeranku, tymianku i bazylii, szczyptę soli i pieprzu.
Seler kroimy na talary o grubości około 1 cm tak na oko.
Posypujemy majerankiem, zanurzamy w cieście, a potem obtaczamy w mieszance z ziół, bułki tartej i płatków kukurydzianych. Im więcej majeranku na selerze tym lepiej;)
Smażymy na patelni z małą ilością oliwy. Z obu stron na złoty kolor.
 




3 komentarze:

  1. podoba mi sie :) jadlam kiedys, ale szczerze mowiac zapomnialam, jak to smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zapominałam i dziś była akcja przypominawcza :)

    OdpowiedzUsuń