środa, 18 lipca 2012

Dahl z soczewicą, ziemniakami,szpinakiem i bobem


Zupełnie nie- wiem -co -się- stało -z- pogodą!!??

Od tygodnia mam 100% wakacje, zero spraw do załatwienia. Wszystko zaliczone i obronione. Studia kontynuuje od października (będę studiować do 50tki), teraz mogę się lenić, jeść, pić i opalać się. Ale hola hola?! gdzie jest słońce??
W nocy piekłam ciasto. Przygotowałam nawet rzewną notkę, o tym jaką mam chandrę z powodu pogody i złamanego serca. I że wszystko jest dupowate. Ciasto zostało za szybko pokrojone i zjedzone do połowy. Tak to jest z tymi ciastami "do góry nogami"- są za dobre.

Nie mam opcji skoczyć do spożywczaka po litrowe czekoladowe lody (bo leje deszcz 24h na dobę i nie mają wegańskich). Postanowiłam upiec ciasto o 24, położyć się potem spać, obudzić się o 14 i zjeść owe ciasto na obiad słuchając łzawej muzy w kolejności alfabetycznej, wg folderów. Jeśli dojdę do P jak Portishead to będzie wiadomo, że jest bardzo źle. Przez następny miesiąc będę piec ciasta, zjadała je, aż przytyje 200 kg, pojadę nad Chechło i tam utonę podczas porannej toalety...czegooo nieee do końca chcę by się stało, wiec zbieram się w sobie i nucę " Always look on the bright side od life" i dzielnie czekam na sobotę, kiedy to wypije duszkiem ruskiego szampana, a dzięki niedzielnemu kacu  zapomnę, że w ogóle cokolwiek smutnego miało miejsce.

No, że ciasto jak już wspomniałam zostało pochłonięte..nie tylko przeze mnie ! Mam w domu parę głodomorów. Postanowiłam wrzucić zaległy przepis. Nazbierało się ich troszkę...

Gęsty dal/dahl super nadaję się na grzankę, jak również do ryżu. Ja zajadałam go samego. Jest bardzo pożywny i mega zapychający. Głównie przez zmieniaki i lekko ostrawy smak. Dawno nie jadłam nic z kuchni indyjskiej. Pamiętam, że kiedyś to była moja ulubiona kuchnia. Chyba wszyscy/tkie wege kiedyś przechodzą przez fazę uwielbienia kuchni indyjskiej. Jest bardzo aromatyczna, pyszna, prosta i co ważne głównie wegetariańska. Z czasem świadomość się zmienia, smaki i zmysły poszerzają i zaczynamy smakować i eksperymentować z wszystkim innym. Może dlatego, że tak dawno nie kosztowałam garam masala, czy curry ten dal tak bardzo mi smakował. Poza tym był ze szpinakiem. A wszystko co jest ze szpinakiem jest lepsze. Ludzie też ;)






  • 100g czerwonej soczewicy
  • 2 pomidory lub 3 łyżki przecieru
  • 2 duże ziemniaki
  • 1 garść obranego bobu
  • 2 garści posiekanego drobno szpinaku
  • około 450 ml wody
  • kurkuma
  • garam masala
  • sproszkowana chili
  • sól












♥ Wszystkie warzywa umyj .

♥ Do rondla wlej wodę i wsyp soczewicę.

♥ Dopraw szczyptą soli. Dodaj przyprawy; po pół łyżeczki garam masali, kurkumy i papryczki chilli.

♥ Pomidory sparz i obierz ze skórki. Pokrój w kostkę. Ziemniaki umyj i pokrój. Dodaj warzywa do rondla. Gotuj na małym ogniu.

♥ Bób obierz i dodaj do ziemniaków i soczewicy. Wymieszaj.

♥ Szpinak  umyj i posiekaj drobno.

♥ Dal gotuj dopóki ziemniaki nie będą miękkie.

♥ Pod koniec gotowania dodaj szpinak i dobrze wymieszaj.

♥ Jeśli jest taka potrzeba, dopraw wg uznania masalą, chili lub pieprzem i solą.

♥ Jedz na gorąco!




A to soundsystem ,którym równie  jarałam się kiedyś, jak jaram się teraz.
A pamiętacie taką składankę "Kuchnia Azjatycka" ? była dodatkiem do kultowego magazynu Machina. Próbuję właśnie ją wygrzebać, ze sterty starych płyt CD.


I kolejny zajebisty soundsystem z klimatów.





Soczewica. Odsłona IOrganizator: Aniko

6 komentarzy:

  1. Ja fazę na kuchnię indyjską miałam w zamierzchłych, nawet nie-wege czasach, jak zaczynałam gotować w ogóle :) Potem o niej zapomniałam, a teraz mam nawrót choroby. Musze zrobić samosy albo jakiegoś dhala z chlebkiem naan :D
    Uwielbiam Twój styl pisania ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Super przepis, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No dupowato, co zrobić.. :( Ale dziękuję, że zajrzałaś i napisałaś. To się liczy dla mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja. Dzisiaj zrobione. Idealne. Podoba mi się Twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na książkę tylko z hinduskimi potrawami:) Co chwila wchodzę tu i szukam czegoś z curry i cały czas mi brakuje.

    OdpowiedzUsuń