niedziela, 23 grudnia 2012

Rumowe Choineczki




A teraz czas na coś słodkiego. 
Niech to urocze choinkowe przybranie Was nie zmyli, bowiem babeczki w kształcie choinek nie nadają się dla dzieci.
To deser dla dorosłych. 
Chyba, że ktoś z Was stosuje bardzo luźnie podejdzie i zasadę 'ucz się dziecko na błędach'. 
W babeczkach i w lukrze jest rum. Dzieci nie lubią rumu, rum lubią piraci, ale piratów lubią dzieci i koło się zamyka...


Pamiętam swoje pierwsze 'upicie się' alkoholem. Właściwie to nie pamiętam bo z opowiadań wiem, że zasnęłam pod stołem. Było to na sylwestrze, ja maiłam lat >stanowczo za mało<  chciało mi się pić, wiec przydreptałam do stolika z napojami w celu skosztowania czegoś co zgasi moje pragnienie. A że byłam dzieckiem bardzo samodzielnym i generalnie nie obchodziło mnie zdanie dorosłych i ich pomoc to postanowiłam sama sobie tego napoju poszukać. No i tak w łapska  trafił mi się kieliszek z szampanem, którego wypiłam prawdopodobnie jednym haustem, a dopiero potem poczułam jego okropny smak. Możliwe pomyślałam, że do jakiś nowy i bardzo nietrafiony smak oranżady i że na pewno wypadało by się o tym komuś poskarżyć. Ale zanim zdążyłam się poskarżyć komukolwiek, o tym jak beznadziejną podają oranżadę dzieciom na tej imprezie, epicko osunęłam się  pod stolik i zasnęłam. 

Jeśli chcecie by wasze dziecko lub dziecko sąsiadów doświadczyło podobnej sytuacji lub chcecie je szybko uśpić przed meczem, filmem, tiruriru, śmiało dajcie babeczkę rumową mojego przepisu, a problem zasypiania i czytania bajek będzie z głowy. Tyle, że nie mówicie o tym nikomu nie piszcie na blogach bo to trąca trochę o patologię.
W sumie ja tu się śmieje, a to w cale nie taka zabawna sprawa. Uraz do szampana mam do dzisiaj!
Na szczęście rum i piratów lubię stale. 





  • 1 kubek mąki tortowej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • opakowanie cukru wanilinowego
  • kora cynamonu
  • cytryna
  • 1 1/2 kubka mleka sojowego
  • 4 łyżki rumu
  • aromat rumowy
  • 3 łyżki cukru brązowego
  • 2 łyżki oleju

lukier:

  • 2 łyżki mleka sojowego
  • 1 łyżka rumu
  • barwnik spożywczy zielony
  • duuuużo cukru pudru
  • wiórki kokosowe 
  • ozdobne jadalne kulki z cukru

oprócz tego:

  • papier do pieczenia, 
  • miska o średnicy około 14 cm,
  •  nożyczki, 
  • spinacze biurowe 
  •  blacha do muffinek. 







Zapominałam zrobić zdjęć, wiec postaram się wytłumaczyć jak uzyskać kształt choinek.

Należy przygotować arkusz papieru do pieczenia.
Złożyć go 6 razy w harmonijkę o szerokości około 20 cm
Następnie harmonijkę złożyć jeszcze na pół wzdłuż mniejszego boku.
Na tak przydołowany papier przykładamy miskę i odrysowujemy koło.
Uzyskane koło wycinamy i tak powstaje 12 papierowych kółek o średnicy miski czyli około 13-14 cm.
Każde koło nacinamy od krawędzi do środka czyli po promieniu i zwijamy w rożek.
Rożek zamykamy przy pomocy spinacza.
I tak powstałą foremka z papieru w kształcie stożka- rożka.
Każdy stożek- rożek ląduje w foremce na muffinke by potem napełnić go ciastem


Odmierz mleko sojowe wlej do rondelka, dodaj korę cynamonu i opakowanie cukru wanilinowego. Zagotuj a potem odstaw do wystudzenia. 

Wyłów korę cynamonową, odmierz 1 kubek mleka i dodaj do niego sok z 1 cytryny oraz rum. Wymieszaj i odstaw.

Suche składniki: mąkę, proszek i sodę przesiej przez sitko do miski.

 ♥ Zrób dołek dodaj mleko i wymieszaj.

♥ Dodaj brązowy cukier, aromat rumowy i olej.

♥ Wymieszaj wszystko dokładnie.

♥ Ciasto wlewaj łyżką do wcześniej przygotowanych papierowych foremek. Po łyżce/ półtorej na jedną muffinkę.

♥ Piekarnik rozgrzej do 170 stopni i piecz muffnki około 30 minut.

♥  Odstaw muffinki do wystygnięcia

Ozdabianie: 

Dotnij końcówki babeczek, nie dużo, ale tak by rożki mogły stać wierzchołkiem do góry.

♥ Z przygotowanych składników zrób zielony gęsty lukier. Każdą choinkę zanurz głęboko w lukrze.  

♥ Ozdób zielone choinki cukrowymi kuleczkami i wiórkami kokosowymi. 

♥ Tadam!





Wegańskie ŚwiętaOrganizator: WeganNerd

Wegetariańskie Święta z Zieleniną
Organizator: zielenina



8 komentarzy:

  1. Mmmmmmm, o takie to to poproszę;P
    A ja właśnie oderwałam się od tofurnika i farszu na pierogi z soczewicy:) Oczywiście połowę farszu wrąbałam podczas robienia go;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w gotowaniu to jest bez sensu, że TRZEBA spróbować z 4 razy potem się podjada i jak przychodzi co do czego to człowiek jest już pełny i trzeba czekać :D

      Usuń
  2. Hahaha, Alicjo, rozbrajasz mnie swoimi wpisami i tym przedświątecznym spamowaniem! :-D Rumowe choineczki umiliły mi dzień ^^


    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czasem po kilku dniach czytam te moje posty i zastanawiam sie co ze mną jest nie tak :D
      Ale cieszę sie, że umilam rzeczywistość :)
      Pozdrawiam seeerdecznie :)

      Usuń