wtorek, 8 kwietnia 2014

CYNAMONOWA OWSIANKA Z SUSZONYMI OWOCAMI






Nie ma innego, tak poczciwego śniadania jak owsianka. To kulinarna miłość i zmora w jednym. Owsianki nienawidzi się w dzieciństwie. Wielu, kojarzy się tyko z przedszkolnymi stołówkami, nieprzyjemną przedszkolanką karmiącą dzieci wielką łygą. Owsiankową babajagą. Nie ma żartów! Owsianka bywa smakową traumą z dzieciństwa i zajmuje honorowe miejsce zaraz po szpinaku. Pan Z. do tej pory patrzy na mnie z przerażeniem, aczkolwiek ciekawością, kiedy pochłaniam cały talerz owsianki. I nie daruje sobie także nie przytoczyć opowieść z przedszkolnych czasów.

Na szczęście z biegiem lat, kiedy wspomnienia zachodzą mgłą owsiankę da się polubić. Ba, nawet da się ją pokochać! Bo to na prawdę pożywny, smaczny i zdrowy pomysł na śniadanie.

Owsianka nie musi być nudna jak ta z przedszkolnych koszmarów. Prawdziwa owsianka to nie tylko płatki zalane gorącym mlekiem. O nie! Tutaj ważną rolę grają dodatki. Obowiązkowo owsiance należy się szczypta soli i słód, do tego przyprawy np. cynamon i to co sprawi, że nasza owsianka za nic w świecie nie przypomni nam o stołówkowych dramatach- owoce! Wybierz swoje ulubione, mogą byś świeże lub suszone. Obiecuje, że będzie smacznie!




Składniki:


1/3 szklanki płatków owsianych
1-1,5 szklanki mleka roślinnego sojowego/migdałowego/orzechowego
szczypta soli
słód w płynie u mnie syrop z daktyli

łyżka suszonych malin
łyżeczka suszonych morw
łyżeczka suszonych winogron
łyżka suszonych jagód goji
parę rozdrobnionych orzechów lub migdałów


Przygotowanie: 

♥ Płatki owsiane przesyp do rondelka i dodaj mleko. Na początek 1 szklankę. 

♥ Dodaj szczyptę soli cynamon.Podgrzewaj i mieszaj od czasu do czasu.

♥ Kiedy owsianka się zagotuje, niech bulgocze na małym ogniu około 5-10 minut. 

♥ W zależności od tego jaką chcesz uzyskać gęstość owsianki dodaj lub nie dodawaj już więcej mleka. Przełóż owsiankę do miski. 

♥ Wierzch owsianki posyp suszonymi owocami i orzechami. 

♥ Całość skrop słodkim syropem. 


          

16 komentarzy:

  1. Wygląda pięknie:) gdzie w Krk można kupić suszone maliny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam z galerii krakowskiej ze sklepu Organic Farma Zdrowia. Są na półeczce z herbatkami. Ale słyszałam, że można też kupic na kleparzy na wagę i na pl imbramowskim chyba też :)

      Usuń
    2. suszone maliny - świetny pomysł. rozumiem, że kupiłaś jako "herbatkę" z owoców maliny?

      Usuń
    3. Dziękuję, poszukam! :)

      Usuń
  2. Ostatnio jadłam owsiankę na kolacje:) Obok siedział mój chłopak i nie mógł się nadziwić, jak można zjeść całą michę takiej papki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam owsiankę - zarówno taką solo - z samym mlekiem, jak i z dodatkami - świeże owoce, suszone, bakalie - każda wersja jest pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Morwy i maliny, moje ulubione!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak totalnie tęsknie za świeżymi morwami. Ostatnio jadłam je chyba z 10lat temu :(

      Usuń
  5. Moze przekonam sie znow do owsianki ... wyglada genialnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjadłam jedną na kolację w pośpiechu i tak się zaraziłam na więcej! :)

      Usuń
  6. Uwielbia i tak ładnie podana <3

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jem taką pyszną owsianeczkę codziennie z bananem i mlekiem sojowym. Pychotka. Ta też wygląda bosko. Mniam! Pozdrawiam!

    floweryelephant.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świeże owoce to jest to! byle do lata :)

      Usuń
  8. Uwielbiam owsiankę! Nigdy nie miałam dziwnych wspomnień z nią związanych :D Ale od 2 lat mój organizm buntuje się przeciwko glutenowi (w owsie jest obecny w pewnej ilości, niestety), więc zaczęłam używać płatków jaglanych - pycha!!!:D
    Używam tylko mleka roślinnego (nietolerancja laktozy to kolejna zmora), więc zamiast mleka używam śmietanki i do tego jakiś słodzik (syrop klonowy dość często ostatnio) i wychodzi niebo w gębie :D Muszę spróbować z owocami (zazwyczaj jem je przed gotowanym żarciem, dla wsparcia enzymatycznego).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak płatki jęczmienne, owsiane i jaglane. Trio doskonałe.
      Uwielbiam słody w płynie, taki daktylowy to niebo w gębie, ale klonowy chyba nawet zdrowszy, albo z agawy równie wycha a nawet chyba najtańszy :)

      Usuń