czwartek, 11 grudnia 2014

CO KUPIĆ WEGANCE POD CHOINKĘ?






Pewnie wielu i wiele z Was już od dawna zadaje sobie to pytanie. Święta już tuż tuż, więc szybko powinniśmy kompletować prezenty. Nie powiem, żeby to była łatwa sprawa. Bo jak kupić prezent koleżance, przyjaciółce, chłopakowi, dziewczynie, żonie, a może mamie tak by się cieszyła? Jak w prezencie zawrzeć nie tylko miłość, ale i pasję  zainteresowania tejże osoby? No i właśnie co właściwie można sprezentować wegance? Nie ma jednej  odpowiedzi na to pytanie. Jest ich dość sporo, dlatego zapraszam do lektury i mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie.




1. Sprzęt z górnej półki 300zł-2500zł























Jeśli macie odłożone sporo, a to dosłownie sporo pieniędzy i lubicie kupować praktyczne prezenty, nie ma lepszej propozycji jak dobrej jakości sprzęt kuchenny. Po pierwsze może być to robot kuchenny Vitamix. To dobrej jakości ,przepraszam świetnej jakości blender kielichowy, który z Ameryki powoli zagląda do polskich kuchni. Ameryka już oszalała na jego punkcie, teraz kolej na Polskie kucharki i kucharzy. Ten blender jest bardzo szybki i radzi sobie nie tylko z zupami, co kawą i lodem. Taki prezent zachwyci każdego. Ale to też spory wydatek bo w granicach 2 500 zł. Tak, to sporo, ale każdy użytkownik napisze, że warto. Vitamix jest nie do zjechania. Jeśli jesteś ciekaw/a tego produktu napisz do mnie na maila vegannerd.blog@gmai.com, a napiszę Wam  o rabacie, który możesz ode mnie zdobyć na ten cudowny robot.

Z tysięcy złotych przechodzimy na mniejsze stawki. Z całego kuchennego serca mogę polecić garnki firmy Ballarini, których używam od przeszło roku. Na stronie internetowej znajdziecie wiele sprzętu, który ułatwi gotowanie każdemu kuchcikowi. Znajdziecie tam wielkie patelnie z nowej ceramicznej kolekcji RIVAROLO, dostępne na kuchenki indukcyjne jak i tradycyjne. Moim faworytem jest seria garnków GRANITIUM z granitową powłoką. Obie jak i inne serie mają długą żywność, świetnie sprawdzają się do smażenia, żywność nie przywiera do dna, a samo gotowanie staje się sprawniejsze i jeszcze bardziej cieszy.


2. Gadżet na każdą kieszeń 50zł- 200 zł
 

Kuchennych gadżetów na rynku jest sporo. Wystarczy przejść się o pierwszego sklepu ze sprzętem kuchenny. Może sprawdzi się  wygodny i dizajnerki wyciskacz do cytrusów, zestaw talerzy i kolorowych kubków. Dla kawoszki warto poszukać fajnego zaparzacza. Obecnie nowych alternatywnych, a szczególnie modnych zaparzaczy  równie wiele, co aromatycznych kaw.. Popularne stało się parzenie kawy przy pomocy  Chemexa lub drippera. Teraz każdy może poczuć się jak barista. Ale co ja radzę?  Warto poszukać coś starego na targach rupieci lub internecie. Stary, oldschoolowy zaparzacz,  będzie o niebo bardziej hipsterski!
Dla miłośniczki mlek roślinnych polecam ChufaMix pojemnik do blendera typu żyrafa, w którym bez problemu można zrobić mleko z ziaren czy orzechów. Koniec babrania się w fusach bo wszystkie resztki z mleczka zostają w sitku. Sprytne!

3. Książki po polsku 49zl-69zl


Doczekaliśmy się, że w Polsce wydają piękne książki o jedzeniu. Pozycja numer jeden to oczywiście książka blogerki Marty Dymek z Jadłonomi. Warto zaopatrzyć się równie z polskie tłumaczenie książki Jerozolima, nie jest to wege książka, ale moc w niej inspiracji. Podobnie jak dobra książka ze słodkościami. Piękne zdjęcia Elizy Mórawskiej inspirują również roślinożerców. A jeśli o roślinach mowa, pod choinką warto spakować Pyszne Chwasty, Małgosi Drożdż, która z trawy aż po liście drzew czaruje pyszne i zaskakujące dania. Czy wiecie, że można smażyć liście klonu?
Dla graficzki z zacięciem kucharskim polecam książki  Agaty Królak lub historie rodziny Wedlów
Jest na co popatrzeć!

4. Książki zagraniczne 100zł-200zł


Zagranicznych pozycji jest najwięcej. Polecam szukać książek na stronie bookdepository.com Jeśli boicie się, że książka nie dojdzie na czas, poszukajcie ciekawych książek na stronie www.wegarnia.pl
Jeśli możesz wydać ponad 200zł na książkę, polecam cokolwiek z wydawnictwa PHAIDON. To piękne wydawnictwo z cudownymi książkami. Majstersztyk fotografii i skaładu. Jedną z ciekawszych jest książka najlepszej restauracji na świece Noma, moją faworytką i osobistą bibliją jest Vegetables from an Italian Garden.
Jeśli chodzi o wybór książki kucharskiej osobiście często kieruję się zdjęciami. Jeśli jest taka możliwość podglądnijcie jak wygląda w środku. Wielkie zdjęcia sprawiają, że książka wygląda jak pięknie wydany album. 
Więcej o fajnych książkach kucharskich dla każdego znajdziecie w poście Moje ulubione książki kucharskie.



5. Coś pachnącego dla zmysłów 9zł -40zł


Często na gwiazdkę bliskim kupuje się kosmetyki. Jeśli planujesz zrobić to i w tym roku dopilnuj by kosmetyki były naturalne i nie testowane na zwierzętach. Na polskim rynku coraz więcej takich pozycji. W drogerii Rossmann znajdziesz kosmetyki firmy Alterra. W lepszych drogeriach z kolei polską firmę z Krakowa Green Pharmacy. Produkty obu firm są w rozsądnych cenach około 10-15 zł. Ta druga jednak jest o tyle lepsza bo polska. O tym również warto pamietać kupując prezenty. Lokalność ponad wszystkim ;-)
Jeśli chcesz zrobić bliskiej osobie pachnącą niespodziankę wybierz się do eko mydlarni. Znajdziesz tam wspaniałe kosmetyki z całego świata. Uniwersalne czarne mydło do kombinacja 37 ziół. Jest bardzo wydajne, super się pieni. Sprawdza się jako wspaniały szampon do włosów.

6. Dla kogoś z bzikiem na punkcie herbat, kaw, przypraw... 3zł-30zł


Do paczki fajnie wrzucić coś małego, kolorowego i pachnącego. Niech to będzie pyszna herbata. Ostatnim szaleństwem są herbatki firmy Pukka. Mają śliczne opakowania i oryginalne smaki. Warto poszukać ich w dobrych herbaciarniach i eko sklepach. Tańsze, ale równie ciekawe są mieszanki herbat Yoggi Tea. To domowe herbaty typu chai, które kuszą swoim zapachem czekolady lub chili. 
Warto w sklepach poszukać ciekawych przypraw. Rekordy popularności bije wędzona papryka, dostępna również dzięki polskim firmom. Fajnym prezentem będzie puszeczka z przyprawą, bardzo ładnie prezentuję się na półce między innymi pachnącymi przyprawami.

7. Coś bezcennego czyli zrobionego własnoręcznie



Jeśli macie ograniczone koszty, pamiętajcie nic tak nie  cieszy jak własnoręcznie zrobiony prezent. Mogą to być domowe dżemy, konfitury lub soki. Z paru suszonych ziół możecie stworzyć własne herbaciane kompozycje. Wystarczy dodać trochę suszonej lawendy lub płatków róży, a mieszanka staje się wyjątkowa. Jeśli macie zacięcie artystyczne, narysujcie, namalujcie coś. Może to być rysunek na ścianę lub lodówkę w kuchni. Jeśli nie ufacie swoim talentom odwiedźcie najbliższy dizajnerski targ. Dużo teraz organizuje się taki imprez, na pewno znajdziecie coś dla siebie po rozsądnej cenie, stworzonego przez studentów ASP :))

6 komentarzy:

  1. Nie jestem Wegą, ale niektóre z tych rzeczy używam, bo są po prostu pyszne lub niezbędne w kuchni. Naprawdę fajnie to ujęłaś w poście.
    ***
    zapalov.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja robię własnoręcznie prezenty / ew. kupuję jedzenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. W tym roku chcę sama zrobić prezenty. Za to ja chętnie przygarnęłabym w prezencie od kogoś książkę Marty Dymek. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja u Mikolaja zamawiam prezent z górnej polki - czyli Vitamixa :) szanse są zerowe, ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja chyba w tym roku będę kupować ludziom prowiant - wykwintne masła orzechowe, yerby, yogi tea, pukki, kawy i inne takie...przynajmniej się nie zakurzy w szafie, etc. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to co? bon na zakupy w vegezone.pl :)) ! dostałam pod choinke i jak weszlam na stronę, żeby go zrealizowac, to nie mogłam się zdecydowac co wybrac! przepiękne rzeczy!

    OdpowiedzUsuń