środa, 11 lutego 2015

ZAKOCHANE CZEKOLADKI Z DAKTYLI I KAROBU Z CHILI LUB WODĄ ROŻANĄ






  
Nie wiem od czego zacząć ten post. 


Po pierwsze ojej dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dzięeeeeekuuuuuuuujeeeee za wszystkie oddane na mnie głosy. Uzbierało się ich aż ponad 700! Dzięki temu nie dość, że jestem pierwsza w kolejce do nagrody Kulinarnego Bloga Roku, to jeszcze mieszczę się w pierwszej 10 startującej do Bloga Blogów! Startując po namowie mamy, nie spodziewałam się pierwszej dziewiątki, co dopiero 1 miejsca! To takie piękne wyróżnienie i taka satysfakcja. No nie powiem, prawie dostałam zawału!
Nie mam słów, chętnie obdarowywałabym Was ciastkami i domowymi truflami! Teraz nic nie stoi mi na przeszkodzie by tylko gotować i raczyć Was roślinnymi, kolorowymi przepisami!

                              ❤

To nie koniec dobrych wieści. W marcu ruszają Roślinne Warsztaty w Krakowie. Jak dobrze pójdzie i będzie duże zainteresowanie tematem, będziemy spotykać się co tydzień (!) w studio Kulinarnych Kreacji.
To dopiero przedsmak dobrych wiadomości, ale będę Wam je dawkować. 

Z zabawniejszych rzeczy przez ostatni weekend walczyłam z bezglutenowymi pączkami. Co to była za walka! Robiłam własne mieszanki mąk, nie ufam tym kupnym, z resztą są drogie. Eksperymenty są ekscytujące. Bywa jednak, że człowiek czuje się bezradny przy, wydawałoby się najprostrzych sprawach. Rozłożyło mnie, byłam bezbronna jak maturzysta na matematyce.
Smażone pączki wyglądały zacnie, ale były surowe w środku. Pieczenie nie okazało się dobrym rozwiązaniem, a dalszą tragedią. Z pieca wyciągałam twarde herbatniki. Nie ma tego złego, zyskałam wiele nowych znajomości w postaci okolicznego ptactwa. Przez dwa dni karmiłam Krakowskie gołębie ciastkami. BEZGLUTENOWYMI! Nie na marnie zwie się Kraków miastem królów. Tu nawet gołębie karmi się szlachecko.

Wracając do przepisu. W tym roku poromansujemy z karobem i afrodyzjakami. 
Z masy, którą uzyskacie z prezentowanego przepisu możecie wycinać serduszka, kwiatuszki lub toczyć małe trufle. Możecie zrobić i to i to, dla urozmaicenia. 

Takie czekoladki to świetny  prezent dla ukochanej osoby, albo świetny smakołyk do pałaszowania z samym sobą. Bo kochać siebie też trzeba!






masa czekoladowa:

200g daktyli
3 łyżki karobu
50g orzechów laskowych
50g migdałów
3 łyżki mąki kokosowej lub orzechowej
1/4 łyżeczki chili
lub 1 łyżeczka wody różanej


różowy puder:

łyżka jagód goji
lub płatki suszonego buraka
1/2 szklanki cukru lub kslitolu



❤ Daktyle zalej wrzącą wodą i odstaw na 30 minut.

❤ W tym czasie przenieś orzechy do kielicha blendera i zmiksuj je bardzo drobno. Możesz tez użyć domowej/kupnej mąki orzechowej.

❤ Odsącz daktyle przez sitko i lekko je dociśnij.

❤ Przenieś daktyle do kielicha blendera. 

❤ Dodaj karob i zmiksuj masę.

❤ Przenieś masę do miski. Dodaj orzechy i przeprawy. Zacznij mieszać wyrabiając masę w dłoniach. Powinna być zwarta i nie lepić się do dłoni w innym wypadku lepiej dodać więcej orzechowej mąki lub chociaż wiórek kokosowych. 

❤ Uformuj kulę, spłaszcz ją i zawiń folą spożywczą. Wstaw do lodówki na 20 minut.

❤ Następnie rozwałkuj masę na placek grubości około 5mm i wycinaj w niej ulubione formy. Z masy możesz też formować kulki. Obtocz je potem w kakao, karobie, cynamonie lub domowym różowym cukrze.



Różowy cukier:
❤ Płatki buraka można kupić w eko sklepach, ale to proste zrobić je samemu. Pokrój buraka na cienkie talary i wstaw do piekarnika rozgrzanego do maxymalnie 100 stopni. Wysusz buraka, zajmie ci to około 30-40 minut. 
❤ Zamiast buraka można użyć jagód goji.

❤ Umieść cukier w młynku  do kawy lub blenderze dodaj różowy składnik i miksuj do uzyskania pyłu.




Różowy lukier:
❤ W szklaneczce wymieszaj 2 łyżki stołowe różowego cukru z 1 łyżeczką wody lub soku z cytryny.


22 komentarze:

  1. Gratulujemy! Już wczoraj zauważyłyśmy znajomą nam miniaturkę na pierwszym miejscu! :D Zdecydowanie zasługujesz na to :)
    Co do wypieku bezglutenowych pączków to podzielamy Twój ból... ubiegły rok minął nam w rozdrażnieniu i bezradności. W tym roku nawet się za nie nie bierzemy :P Powyższe słodycze wyglądają przeuroczo i bardzo zachęcają do ich wykonania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam mniam:)
    Hm, to może się kiedyś przyśni taki przepis na pączki, co to nie trzeba będzie efektami gołębi częstować:) będę cierpliwie oczekiwać:)
    Pozdrawiam i miłego środka tygodnia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem krótko, CAŁKOWICIE ZASŁUŻYŁAŚ! I powodzenia w dalszych etapach ;) !

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię takie czekoladki, domowe smakują najlepiej, tak od serca ;)
    oczywiście gratuluję i dalej trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. A ilościowo, ile kulek mniej więcej wyjdzie z tej porcji? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeurocze te walentynkowe smakołyki! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Alu po pierwsze gratulacje! Po drugie nie przejmuj się pączkami, ja także podjęłam taką próbę i również była ona nieudana. Po trzecie wspaniałe czekoladki :-) goodchanges.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję! Cieszy mnie bardzo, że wegańskie blogi są na topie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, boskie są te czekoladki! :)
    Połączenie daktyli z karobem kusi!

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że tak późno odkryłam taki fajny blog, też bym na Ciebie zagłosowała :) Tak czy owak gratuluję!
    Łakocie wyglądają obłędnie, mam ochotę podkraść je ze zdjęcia i spałaszować, szkoda, że się tak nie da ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytam Twojego bloga od dwóch lat i jestem nim absolutnie zakochana (w tych cudeńkach na górze również - jak to dobrze, że luty to miesiąc miłości ;) ) - w każdym razie wielkie gratulacje i nie wyobrażam sobie innego scenariusza, niż, w pełni zasłużone, zwycięstwo Wegan Nerda! :)

    Amazonka

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczne! Zakochane czekoladki dla zakochanych! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Prześliczne
    I trzymam kciuki za moją imienniczkę w trzeciej turze

    OdpowiedzUsuń
  14. Serdecznie gratuluje :) i powodzenia, a czekoladki idealne na jutrzejsze walentynki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję pierwszego miejsca ;) czekoladki wyglądają bardzo apetycznie i smakowicie, śliczne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygrywaj nagrody bez ceny minimalnej, nowy serwis aukcyjny zaprasza.
    Dopoki sam nie przetestowalem, podchodzilem do niego sceptycznie. Mi
    udalo sie wygrac PS 4 za 71,50 PLN. Kupilem kredytow tylko za 25 PLN.
    O to dowod ze to na prawde dziala.

    http://i62.tinypic.com/2kho5k.jpg

    Zapraszam serdecznie.

    http://adf.ly/12Holb

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratulacje! W końcu to fantastyczny blog:-) trzymam kciuki i życzę powodzenia w kolejnej turze. A takie czekoladki to ja uwielbiam:-)

    OdpowiedzUsuń