piątek, 1 czerwca 2018

NAJPROSTSZY MAKARON. SPAGHETTI AL POMODORO



Czasem spotykam się ze stwierdzeniem, że Włochy to nie jest kraj przyjazny weganom. Oczywiście, jest tam prężna tradycja jedzenia mięsa, a takie miasta jak np Bolonia słyną z tłustych i mięsnych przepisów. Ale to nie prawda, że wybierając się do Italii czeka Was głodówka. Wręcz przeciwnie. 
Włosi słyną też z świetnych, świeżych i do-sko-na-łych warzyw. Tam znajdziecie podobnie jak w Polsce cukinie, kabaczki, bakłażany, ziemniaki, pomidory i inne wspaniałości. Tyle, że sezon na warzywa letnie zaczyna się tam wcześniej i mają one nie co inny smak. To zasługa słońca.

Warzywa to oczywiście podstawa diety wegańskiej. Ale to nie wszystko. Włochy przeżywają fascynację weganizmem. Powstają co chwile nowe knajpy wegańskie i firmy ofeujące wegańskie produkty; od tofu, przez wegańskie wędliny i nabiał. A ich ceny często są zaskakująco przyjazne. 
Ale co jeśli nie mamy zamiaru lub możliwości gotować, a gotowce nie są atrakcyjne? 

Po porwsze warto iść do pizzerii, każda oferuje pizze marinarę (czyli z samym sosem i czosnkiem) lub taką z grillowanymi warzywami, gdzie wystarczy poprosić o nie użycie mozzarelli.
Po drugie niemal w każdej restauracji zjecie pasta al pomodoro czyli najprostszy makaron z pomidorami. Jest banalnie prosty i skromny w składniki, ale daję sobie uciąć nos że Wam posmakuje. Ja go kocham!

Skąd też moja pewność, że taki makron jest wegański?
Warto pamiętać, że włosi kochają oliwę. Od niej zaczynają smażenie czosnku do sosów. Masło w kuchni używane jest naprawdę rzadko, no może dodaje się go to risotto, ale na pewno nie do sosu pomidorowego. 

Jeśli w menu nie jest zaznaczone że pasta jest "fresca" lub "pasta fresca all'uovo" nie ma obawy, że podadzą nam makaron jajeczny. W pierwszym przypadku pasty fresca (świeżej) warto zapytać czy jesy jajeczna. Nawet nie wyobrażacie sobie jak często makaron w restauracji przygotowywany jest z samej semoliny i mąki!

Wracając do przepisu. Pomidory warto sparzyć wrzątkiem i obrać, ale nie jest to wymagane. Używajcie dobrej oliwy najlepiej z pierwszego tłoczenia. Dodatek bazylii nie jest tradycyjny, ale temu połączeniu pomidorów z bazylią trudno odmówić. 

Zanim dodacie do sosu swoje własne składniki proszę spróbujcie tego skromnego sosu. Pomidory są świetne, czasem należy się im główna rola w daniu!







3 pomidory malinowe/bawole serca lub jakieś włoskie odmiany
2 łyżki oliw z oliwek
2 ząbki czosnku
sól
szczypta cukru (niekoniecznie ale polecam)



🍅 Pomidory sparz wrzątkiem. Następnie pokrój w drobną kostkę i przenieś na talerz.

🍅 Na patelnie wlej oliwę i dodaj posiekany czosnek. Chodzi o to by czosnek aromatyzował oliwę. Należy go podgrzewać, a kiedy zacznie skwierczeć przemieszaj parę razy . Uważaj by czosnku nie spalić, będzie gorzki i fe!

🍅 Dodaj pomidory. Teraz muszą się rozpaść, a cały sos znacznie zredukować. 

🍅 Dodaj odrobinę soli (i ewentualnie cukier). 

🍅 Zagotuj wodę na makaron. Dodaj sól, dużo! Sophia Loren mawiała, że woda w której gotuje się makaron powinna być słona niczym woda z morza.

🍅 Makaron ugotuj "na ząb". 

🍅 Odsączony, lekko mokry od razu przenieś do sosu i mieszaj. 

🍅 Kiedy makaron cały pokryje się w sosie mieszaj jeszcze przez około 30-60 sekund lub najlepiej podrzucaj makaron zamszycie w patelni. 

🍅 Przenieś makaron na talerz.

🍅 Posyp posiekaną bazylią i wegańskim parmesanem. 
🍅 Pyyyszneee!




9 komentarzy:

  1. Gdzie można kupić wegański parmezan?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. np tutaj https://vegepack.pl/2132,ser-weganski-prosociano-smak-parmezanu-#content

      :) :)

      Usuń
  2. Ala, czy pomidory obierasz ze skórki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poście piszę, że można nie trzeba. Jak mi się nie śpieszy to obieram, wygodniej się je i sos jest bardziej kremowy :)

      Usuń
  3. A gdybym użyła pomidorków o małych rozmiarach np. truskawkowych, to ile mniej więcej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj sporo. Duże są bardziej miesiste i maja wiecej soków.

      Usuń
  4. Zrobiłam, jaaaakie dobre!

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne! O wiele szybsze jest to danie w przygotowaniu niż tradycyjne spadżetti, no i o wiele smaczniejsze swoją drogą, bardziej do mnie trafia. :D Coś czuję że o wiele częściej będę jadł makarony dzięki temu przepisowi. Każdy lubi zjeść coś dobrego ale nie każdy chce stać tzw. "godzinami" w kuchni.. To właśnie ja! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly