poniedziałek, 9 lipca 2018

BOCZNIAKI I WARZYWA W SOSIE IMBIROWYM





Lubie gotować na azjatycką nutę. Azjatyckie potrawy mają skomplikowany smak. Często bywają słodko-kwaśno-ostre.  Wybuchowa mieszanka dla kubków smakowych. 
Ostry smak zawdzięcza się nie tylko chili, a również imbirowi i paście gochujang. Słodkość uszykuje się od warzyw, ale warto czasem dodać odrobinę słodkiego syropu. Kwaśny smak to zasługa  soku z cytryny lub octu. Sama lubię dodawać wodę z pod kiszonek!  
To kuchnia doskonała, ale dobra dla wytrwałych. To tutaj niestety spotykają się wyjątkowe i  nie do podmiany przyprawy. Oczywiście można iść na skróty, ale to nigdy nie będzie to samo. W azjatyckim gotowaniu nie da się wymienić na nic sosu sojowego i charakterystycznych przypraw. Są wyjątkowe!
Wcześniej wymieniona pasta gochujang, to ostatnio mój ulubiony składnik. Pasta przygotowana jest z  ostrej papryki, a następnie poddana fermentacji. Jest bardzo wciągająca w smaku. Jest wydajna, więc polecam ją kupić, jest świetna!
Kuchnia azjatycka jest bardzo treściwa, ale mimo wszystko lekka. Po porcji takiego gulaszu  z ryżem , czuję się bardzo pojedzona, ale nie zapchana i ciążka. Dziś prosty gulasz. Podstawą sosu jest świeży imbir. Oj jego nie żałuję. Resztę składników wymyślałam na bieżąco. Priorytetem było użycie boczniaków. Myślę, że przepis jest na tyle uniwersalny, że można z nim kombinować. Zrezygnować z warzyw a dusić same boczniaki, zrezygnować z krajanki sojowej, wybrać inne pasujące warzywa. Warto też sięgnąć po kawałki bambusa lub kiełki. Oj bawcie się, niech gotowanie będzie szalone!  






6 dużych boczniaków ostrygowych lub zwykłych

około 2-3 cm kawałek imbiru
3 ząbki czosnku
1 gwiazdka anyżu
cebula lub jasna część pora
kawałek cukinii
garść fasolki szparagowej
kilka różyczek kalafiora lub brokuła
inne wybrane warzywo np papryka
100g kostki sojowej lub pokruszone kotleciki sojowej

500ml bulionu warzywnego
4 łyżki sosu sojowego
1 łyżka mirin (niekoniecznie) 
1 łyżka syropu z agawy
1 łyżeczka pasty gochujang
1 łyżka skrobi kukurydzianej lub mąki pszennej
sok z 1/2 cytryny
sól
2 łyżki oleju kokosowego (lub słonecznikowego)

orzeszki ziemne
sezam
zielona cebulka


💚 W ciepłym bulionie wymieszaj łyżeczkę pasty gochujang i wsyp krajankę sojową. 

💚 Rozgrzej patelnię lub woka z olejem kokosowym. 

💚 Imbir obierz przy pomocy łyżeczki i posiekaj bardzo drobno wraz z czosnkiem. 

💚 Przenieś na patelnię i smaż chwilkę. 

💚 Dodaj posiekaną cebulę i grzyby pokrojone w paski. 

💚 Duś około 4 minuty, aż grzyby zaczną puszczać sok. Uważaj by nic nie przypalić.

💚 Dodaj do woka inne pokrojone na mniejsze kawałki warzywa i zalej bulionem w którym moczyły się kawałki krajanki sojowej.  Duś około 10 minut.

💚 Dodaj sos sojowy i syrop z agawy i ewentualnie mirin. 

💚 Kiedy warzywa będą już miękkie (tak na ząb), odlej do szklanki odrobinę wody spod warzyw i dodaj do szklanki mąkę. Wymieszaj dobrze i wlej do woka.

💚 Wymieszaj, sos zgęstnieje po 3-5 minutach.

💚 Dopraw solą i sokiem z cytryny. 
  💚 Posyp orzeszkami lub sezamem i posyp posiekaną zieloną cebulką. 

💚 Podawaj z ryżem lub azjatyckimi makaronami. 





8 komentarzy:

  1. A gdzie kupujesz gochujang? Polecam warzywa z gochujang wraz z plasterkami ziemniaka. To jest pyszne. No chyba, że nie lubi się pikantnego jedzenia��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam super sklep azjatycki na dzielni :D:D

      Usuń
  2. Skusiłaś mnie tym przepisem. W supermarketach są odpowiedniki takich dań oczywiście bez ryżu itp ale nie ma to jak prawdziwie, przygotowana na świeżo kuchnia świata. Wygląda przepysznie, tak mnie tym kusisz, że chyba jeszcze dziś wieczorem wybiorę się na zakupy i z narzeczonym coś takiego sobie przygotujemy. Więcej kuchni świata poproszę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gwiazdka imbiru?

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejny cudowny przepis!
    (popraw proszę rażący błąd: "wodę spod kiszonek").
    Pozdrawiam, Izabela.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziś to zrobiłam. Powymienialam tylko warzywa na inne, które miałam. Genialne. Ta pasta rzeczywiście daje fajny smak. Nie znałam jej. Już będzie u nas gościć na stałe. Pozdrawiam, Edyta

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly