wtorek, 18 września 2018

KORZENNE BROWNIE Z DYNIĄ I NA PIERNIKOWYM SPODZIE








Wegańskie pieczenie nie musi być skomplikowane. Lubię przepisy sprytne i pomysłowe. Lubię oglądać krótkie filmiki, w których magiczne ręce gotują lub pieką coś odkrywczego. Danie, które z pozoru wydaje się oklepane i znane pokazane na nowo. Wystarczy wtedy tylko jeden niesztampowy składnik i całość nabiera innego smaku. Tak jest z tym brownie. Niby zwykłe ciasto czekoladowe, na blogu znajdziecie podobne przepisy.  Jednak coś zostało w nim zmienione. 

Po pierwsze dynia. Dodałam puree z upieczonej dyni. 
Dla lepszej wilgotności ciasta oraz dla atmosfery i smaku zbliżającej się jesieni.
Drugim o wiele bardziej wyjątkowym składnikiem, którego użyłam do pieczenia są pierniczki. Ale nie byle jakie!
Czy znacie Fabrykę Cukierniczą Kopernik? Tak, tę wyjątkową fabrykę z Torunia. Większość ich produktów jest wegańskich. Produkują najlepsze pierniki w kraju i chociaż ich sklep firmowy znajduje się również w Krakowie, zawsze przy okazji wizyty w Toruniu wracam do domu z słodkimi pamiątkami. 

Fabryka, którą i tak cenię, poszła o krok dalej. Postanowiła zbliżyć się do swoich wegańskich konsumentów. I tak powstało nowe oblicze popularnych Katarzynek Katarzynki Vegan. 
Poznacie je po charakterystycznym niebieskim opakowaniu. Od dzisiaj możecie je dostać w sieci sklepów Lidl. 

Pamiętam moje pierwsze wizyty w Toruniu. Już wtedy trochę w duchu fantazjowałam jak świetnie było by współpracować z Fabryką Cukierniczą Kopernik. Kiedy dostałam propozycję współpracy od razu napisałam do Agnieszki, u której prowadzę warsztaty w Toruniu, że się udało! Naprawdę się cieszę. Bo Toruńskie Pierniki  są najlepsze, a ich tradycyjna receptura jest wegańska. Dlatego je tak uwielbiam. 



🍪🍪🍪🍪🍪🍪🍪

Ale to nie koniec wspaniałych wieści. Zapraszam gorąco do wzięcia udziału w  KONKURSIE - APPetyt na Kopernika. Nagrody są świetne!!

Wystarczy, że z wykorzystaniem Pierników Kopernik przygotujesz przepis w kategorii:

przystawka
danie główne
lub deser.

Zrób piękne zdjęcie i następnie zarejestruj się na stronie organizatora przesyłając formularz konkursowy o TUTAJ

Nagrody są super!

a) za zajęcie pierwszego miejsca – voucher na dowolną wycieczkę dla dwóch osób z biura podróży Rainbow o wartości 5000 zł brutto,
b) za zajęcie drugiego miejsca – voucher na dowolną wycieczkę dla dwóch osób z biura podróży Rainbow o wartości 3000 zł brutto,
c) za zajęcie trzeciego miejsca – voucher na dowolną wycieczkę dla dwóch osób z biura podróży Rainbow o wartości 2000 zł brutto

Dodatkowo wyróżnione zostanie 35 przepisów, które znajdą się w aplikacji kulinarnej APPetyt na Kopernika. Wszyscy wyróżnieni otrzymają również zestaw Pierników o wartości 100 zł.

Czyli nie dość, że możecie pojeść pierników to jeszcze zabrać je ze sobą na wspaniałą wycieczkę marzeń. Osobiście polecam Włochy...ale to już wiecie. 
W takim razie do garów, a na zachętę mój przepis na piernikowe brownie!





SKŁADNIKI:

300g upieczonej dyni np hokaido
200g mąki jaglanej lub orkiszowej
4-5 łyżek cukru trzcinowego lub kokosowego
około 1/2 szklanki mleka roślinnego
2 tabliczki gorzkiej czekolady
1-2 łyżek imbiru suszonego
1 łyżka cynamonu
szczypta soli
1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
2 łyżki oleju
3-4 paczki pierniczków KatarzynkiⓇ Vegan



PRZYGOTOWANIE:

💚 Dynię przekrój na pół. Piecz w 180-200 stopniach około 20 minut, aż zmięknie. Przenieś ostudzony miąższ z dyni do miski.

💚 Zbledujprzy pomocy blendera "żyrafy" na jednolita masę.

💚 Dodaj mąkę jaglaną, cukier, przyprawy, proszek i sól. Mieszaj. Powoli dodawaj mleko, tak by masa była mokra i delikatnie rzadka. 

💚 Rozpuść czekoladę w kąpieli wodnej.

💚 Rozpuszczoną czekoladę dodaj do masy i wymieszaj dokładnie. Ciasto powinno mieć jednolitą barwę.  

💚 Na koniec dodaj olej i wymieszaj. 

💚 Przygotuj formę i delikatnie otłuść dno. Układaj  KatarzynkiⓇ Vegan  tak by przykryć dno formy. 

💚 Przelej ciasto i wyrównaj łopatką. Jeśli został pierniczki, można pokruszyć ja na wierzch.

💚 Ciasto piecz w rozgrzanym do 175-180 stopni piekarniku do suchego patyczka. 

💚 Jedz ciepłe najlepiej z lodami! 






11 komentarzy:

  1. Pierniki mam, dynia upieczona, będzie robione �� Kamila

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się naprawdę świetnie, jutro przetestuję ten przepis , gdyż wyprawiam małe przyjęcie, mam nadzieję że będzie wszystkim smakowało :) Dam znać jak mi wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brownie <3 uwielbiam. Ciekawy przepis, muszę go wypróbować. Najbardziej intryguje mnie ta dynia, jak to będzie smakować w takiej wersji? Wypróbuję i ocenię!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm też lubię brownie, ale korzennego jeszcze nie jadłam. Muszę spróbować pewnie jest pyszne. Dynie lubię, dlatego takie połaczenie będzie mi smakować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś dla Nas. Muszę z żoną zrobić jakiś fajny przepis piernikowy w końcu Toruń zobowiązuje, zobaczymy może uda się wygrać jeszcze jakąś wycieczkę warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ! Bardzo lubię pierniki ale zdolności kucharskich to za bardzo nie mam wiec konkurs sobie odpuszczę. Na pewno spróbuje takiego placka jak namowię mamusie żeby zrobiła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzień dobry, wygląda pysznie! Mam pytanie- jeżeli przeoczyłam to przepraszam, ale kilka razy czytałam post i nie widzę wymiarów foremki- mogę prosić o ich podanie, gdyż planuję w weekend zrobić to ciasto? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wielka szkoda, że autorka przepisu nie podała chociaż przybliżonego czasu pieczenia oraz wymiarów formy. Mam już spore doświadczenie w wegańskich i bezglutenowych wypiekach i wszelkich potrawach (zarówno tych słonych, jak i słodkich) z dynią, niestety to ciasto nie wyszło takie, jak się spodziewałam. Liczyłam na pyszne wilgotne w środku brownie z twardszą chrupiącą skórką oraz posmakiem dyni i korzennych przypraw (pomysł ze spodem piernikowym bardzo ciekawy), natomiast ciasto wyszło suche, a pierniczki dość twarde. Myślę, że mąki powinno być mniej (może spróbuję też z inną, niż jaglana), a dyni nieco więcej. Piekłam ok. 40 min, czyli krócej niż większość ciast (tym bardziej, że u mnie wyszło grubsze, widocznie mam mniejszą foremkę). Szkoda, bo kilka innych przepisów z tego bloga już wypróbowałam i były bardzo smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Katarzynki to wspomnienia z dzieciństwa ; ) Uwielbia jeść do tej pory.

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly