wtorek, 14 czerwca 2011

Makaron z suszonymi pomidorami i cukinią









Teraz dla mnie jest coś w rodzaju sezonu na cukinie. Szczególnie młode. Dlatego jem je w nieograniczonych ilościach.
Nie mogę się doczekać jak na działce, ma osobistym
ogródku warzywnym zaczną rosnąć kabaczki i cukinie. Kwiaty cukinii nadziewane groszkiem i ryżem to jest kosmos. Pamiętam jak kiedyś będąc w Rzymie w godzinach sjesty trafiliśmy w okolice targu warzywnego. Mijaliśmy kontener ze śmieciami organicznymi a koło niego...stos opakowań z kwiatami z cukinii! Serce się krajało łzy w oczach i potrójny zawał. We Włoszech tak jest ze po sjeście na stoiska wracają tylko warzywa świeże i najlepszej jakości. Toteż takie kwiaty są wyrzucane, bo po kilku godzinnej przerwie po prostu zwiędną.
Co z drugiej strony nie jest takie złe bo zawsze można trafić na fajną grande i objeść się owocami za free ;)
No ale wracając do obiadu, tudzież kolacji.

Składniki

  • Mała młoda cukinia
  • Suszone pomidory w zalewie z oliwy
  • Świeża bazylia
  • Sól,
  • Dobrej jakości oliwa z oliwek
  • Makaron spaghetti

Cukinię myjemy i obieramy ze skórki. Następnie przy pomocy obieraczki do warzyw obieramy ją na paseczki, bardzo cienkie wstążki. Solimy i odstawiamy na chwilkę.
Gotujemy wodę na makaron. Kiedy będzie wrzeć solimy i wrzucamy spaghetti.
Rozgrzewamy patelnie z 2 łyżkami oliwy. Podsmażamy cukiniowe wstążki, góra po 30 sekund z każdej strony. Kiedy patelnia jest wystarczająco gorąca nie trzeba więcej czasu, aby zarumienić tak cienko pokrojone warzywo. Cukinie odstawiamy na rozłożony ręcznik papierowy żeby ociekły z tłuszczu.
Pomidory kroimy na mniejsze kawałki.
Odcedzamy makaron. Są dwa najlepsze sposoby na sprawdzenie czy makaron jest ok. Wyciągamy jeden sznurek i odrywamy kawałek. Jeśli będzie w środku biały to znaczy ze jeszcze nie jest ugotowany. Drugi sposób to zwyczajne spróbowanie makaronu, czy pasuje nam jego miękkość.
Wykładamy porcję makaronu na talerz. Kładziemy paski cukinii, pokrojone pomidory, a całość skraplamy lekko oliwą z oliwek oraz ozdabiamy lub posypujemy posiekaną świeżą bazylią.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz