poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Seitan podstawowy

Seitan.
Nazywany również "chińskim mięsem" moim zdaniem ch^#$!a nazwa, więc sobie ją daruję.
Seitan to po prostu czysty gluten. To tez nie jest wskazane spożywanie go przez ludzi z uczuleniem na gluten :( Ma niesamowity smak. A mogłoby się wydawać, że to tylko mąka. W sklepach z tzw "zdrową żywnością" można oczywiście kupić seitana jako gotowy produkt, sprowadzany min. z Czech lub Włoch.  Jest on niestety drogi i o wiele taniej zrobić go samej/samemu.

Potrzebne są:
mąka przenna (do tego przepisu użyłam 4 kubków)
woda
ziele angielskie 4 ziarna, 2 liście laurowe, 2 łyżki sosu sojowego.


Z 4 kubków mąki, oraz wody, którą po trochu dolewamy do mąki, wyrabiamy ciasto. Niech będzie twarde i zbite.
Teraz najtrudniejsza, najnudniejsza i najdłuższa część zabawy.
Bierzemy miskę i sitko o podobnym obwodzie. Wsadzamy ciasto do sitka. Wkładamy wszytko do zlewu i pod małym strumieniem wody, gnieciemy ciasto wypłukując z niego całą skrobię. Od czasu do czasu wylewamy nadmiar wody z miski.
Trochęto trwa. Nawet do 20 minut. Zależy od wielkości ciasta. Stopniowo wypłukujemy nadmiar skrobi. Kiedy woda z pod ciasta jest praktycznie przeźroczysta i  nie "zabrudzona" skrobią, mamy gotowy gluten.



Kiedy robiłam seitana pierwszy raz, dużo ciasta odrywało mi się i uciekało razem z wodą. Jednak najlepiej  "myć" mączną kulkę pod małym strumieniem wody. Z czasem dochodzimy do wprawy i nic nam nie ucieka. Z racji tej mozolnej i nudnej czynności radzę włączyć sobie fajną muzykę i pośpiewać.
Na zdjęciu można zobaczyć jak ciasto zmienia swoją wielkość i wagę. Gotowe ciasto, gluten i ugotowany seitan.
Tak powstały seitan, czyli kulkę z glutenu przypominającą troszkę mózg, wrzucamy do wody. Dodajemy sos sojowy, liście laurowe i zele angielskie. Gotujemy około 45 minut.
Z  4 kubków mąki wyszło 200g seitama. Pokroiłam go na 6 plastrów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz