niedziela, 25 marca 2012

Tort cytrynowy, krótka nota i film :)




Trochę spamuję fb, więc dla tych którzy go nie mają teraz trochę poprzynudzam tutaj.
      Kupiłam w Taniej Książce fajną pozycję o 'Diecie Dla Alergików', a w niej sporo fajnych wegańskich lub łatwych to przerobienia przepisów.
Jest też parę przydatnych rad i tabelek jak ta :



Pominięto jedną ważną funkcję "zlepiania" ze sobą składników, np w smażonych plackach warzywnych itp.
Jak sobie z tym radzić? mąką z ciecierzycy, skrobią ziemniaczaną, kaszą manną, namoczonymi płatkami owsianymi, czy mielonym lnem. Tyle mi przyszło na myśl.
Kolejna sprawa; margaryny wegańskie, do pieczenia. Z polskich produktów wegańska jest 'Planta'. Jest dość twarda można ją rozmiękczyć mlekiem sojowym, ale nadaję się do niektórych wypieków. Są margaryny sojowe i roślinne w skalpach eko. Trzeba się wybrać i popytać jaki mają asortyment w pobliskim sklepie. Większość sklepów sprowadza niemieckie, albo czeskie produkty. Chyba najlepszą margaryną dostępną w Polsce w sklepach typu eko jest Alsan. Jak najbardziej nadaje się do i pieczenia i do kremów.

A teraz o tym nad czym kombinowałam ostatnio. 
Było życzenie, tort nie za słodki i nie mulący. Ale co to za tort, który nie jest słodki...i nie muli!!!?????

Przepis na ciasto jest genialny!  Strasznie naszperałam się za przepisem na ciasto cytrynowe, po dziwnych zagranicznych stronach. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem strasznym wzrokowcem i żeby przepis mnie zainteresował to musi mieć ładną fotkę. Inaczej wyłączę! I tak szukałam i szukałam i znalazłam jakiś przepis z średnią fotką i znowu okazało się, że nie wolno oceniać książki po okładce (co też robię;) albo raczej przepisu po jego zdjęciu ;)
Ciasto super wyrasta i spokojnie można go przeciąć na pół  i przełożyć masą.


 


Ciasto:
  • 3 kubki przesianej mąki
  • 1 kubek cukru
  • 2/3 kubka margaryny roślinnej (oko 170g)
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 1 1/2 kubka mleka roślinnego
  • 1/2 kubka soku z cytryny (sok z 2 dużych cytryn)
  • starta skórka z jednej cytryny 
  • kropla aromatu cytrynowego 
Mleko odmierzamy do miski i wlewamy do niego sok z cytryny. Mieszamy i odstawiamy na bok. 
W innej misce mieszamy suche składniki; mąkę, skrobię, proszek do pieczenia, sodę i sól. 
W trzeciej z kolei misce, przy pomocy miksera mieszamy margarynę z cukrem. Następnie dodajemy, suche składniki, zaczynamy wyrabiać ciasto i na koniec dodajemy mleko z sokiem cytrynowym. Powinno wyjeść lekkie, kleiste ciasto. Dodajemy startą  tarce o małych oczkach, skórkę z cytryny i krople aromatu. 
Tortownice wykładamy papierem do pieczenia lub lekko otłuszczamy ją olejem.
Ciasto należy piec w temp 170 około 40-50 minut. Najlepiej sprawdzać przy pomocy patyczka do szaszłyków, czy w ciasto środku jest już suche.
Ciasto zostawiamy na noc by wystygło, czyli na jakieś 6/8 h :)
Z kremem miałam nie lada wyzwanie. Trudno mi pisać o proporcjach bo wszystko robiłam na wyczucie.

Krem:
Niecały kubek margaryny / około  5 łyżek
 1/2 kg cukru pudru
3-4 łyżki śmietany sojowej 
starta skórka z cytryny na koniec


Wymieszałam składniki na gęsty krem przy pomocy miksera. Wstawiłam krem do lodówki na godzinę.
Ciasto przekroiłam na pół. To było wyzwanie! Jedną stronę posmarowałam  dżemem z mirabelek. Można grubiej, ja trochę bałam się ze przesadzę z kwaskowatością.
Bardzo ostrożnie przykryłam ciasto jego druga częścią. Na koniec posmarowałam cały tort przygotowanym kremem. Poprószyłam dla ozdoby wiórkami koksowymi i  cukrowymi koralikami. Tort przechowywałam w lodówce.

Wnioski były takie, że krem wyszedł chyba najlepiej i warto pomyśleć o tym czy nie przełożyć ciasta i dżemem i kremem. To by była dopiero pychota!


  





Polecam oglądnąć film, bardzo ciekawa wypowiedź na temat diety wegańskiej oraz warzywno-owocowej  Pani dr n. med. Edyty Biernat - Kałuży Ordynator Oddziału Reumatologii Kierowniczki Centrum Medycyny Żywienia Carolina Medical Center


15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Witam, dziękuję za film, niezwykle ciekawa i merytoryczna wypowiedź. Jestem zachwycona Panią dr!
      Blog jest wspaniały. Wpisuję się po raz pierwszy, zaglądam tu jednak często po wegańskie przepisy i inspiracje. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Podoba mi się ten filmik.
    W dodatku dzięki niemu przekonałam się, że w zeszłym roku zrobiłam bardzo dobry wstęp do przejścia na wegetarianizm (weganizm był decyzją już tegoroczną), ponieważ pojechałam na wczasy warzywno-owocowe i żeby jeszcze polepszyć efekt mocnego wejścia zrobiłam sobie w domu dwunastodniową głodówkę na samej wodzie.
    Chciałabym, żeby wyniki badań takich lekarzy jak pani Biernat - Kałuży, były publikowane w czasopismach choćby i "kobiecych". Koleżanka z pracy ma akurat męża, który od półtora roku męczy się z reumatoidalnym zapaleniem stawów, więc z pierwszej ręki wiem, jak wiele lekarstw taka osoba musi pochłaniać, ile pieniędzy musi wydawać na lekarza i lekarstwa.
    Bo właśnie bardzo ironiczne jest to, że ta sama koleżanka najczęściej atakuje moje nowe, ale przecież nie wydumane podejście do żywienia. Na każdym kroku próbuje mi udowodnić, że dieta wegańska jest niedoborowa, trudna, nudna itd.
    Ciężko jest, ale nie będę się zniechęcać, jak pytają, to ja odpowiadam i już się nie mogę doczekać świąt, żeby to zrobić przy rodzinnym stole, mam nadzieję, że zasiądzie co najmniej piętnaście osób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmowy o weganiźmie i to tym jak rzekomo bywa "nie zdrowy" bywają cięzkie. Szczególne jak prowadzone się z kimś gogo się zna, szanuje i bardzo lubi. Bywają też bolesne.
      Też uważam ze takie badania i wnioski powinno publikowac się w gazetach kobiecych. Często takie gazety i to co reprezentują, ich przekaż merytoryczny jest na tak niskim poziome, że szkoda gadać.
      A tu chodzi o to by uśwadamiać to na prawdę cieżkie, zacofane i przerażaone wszystkim co nowe społeczeństwo, że wegetarianizm czy wganizm to śwadoma decyzja, sposób życia nikomu nienarzucający się i w 100% zdrowy.

      Usuń
    2. dzięki za komantarz. Imega szacuek za tę głodówkę!
      pozdrawiam serdecznie i życze wszystkiego dobrego !
      :)

      Usuń
  3. Jaki wypasiony tort! Ja mam dwie lewe ręce do zdobienia ciast, więc pewnie wszystkie te groszki rozsypałyby się po kuchni a masa skapała na podłogę, za to Twój jest wręcz idealny! Może mi ktoś też taki zrobi :)

    Tabelka też spoko i pomocna, ale trochę chyba nie czaję kiedy jajka mają jaką funkcję i kiedy czym je zastąpić, jeżeli ktoś ma podobne problemy to może pomoże moja tabelka o obiecującym tytule JAK UPIEC CIASTO BEZ JAJEK :)
    http://www.jadlonomia.com/2012/01/weganskie-ciasto-jak-upiec-ciasto-bez.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też mam dwie lewe ręce. Jak wchodzę do kuchni piec to potem przez godzinę po sobie sprzątaam. statnio wylałam na siebie olejek pomarańczowy trugno sie spierało, ale zapach był cudowny :D

      Ja też nie ozkminiałam nigdy fynkcji jajek :D
      Ostatnio doszło do mnie ,ze przecież zupełnie nie są przydatne w wypiekach. Skoro wiadomo, że wegańskie ciaska, muffiny itp są najlepsze to po co w ogole je tam dawać :P
      a tabelka super !!!:)
      pozdrawiam!!

      Usuń
    2. *nie rozkminiam funkci :P
      sorry za literówki :D

      Usuń
    3. Wow, naprawde piękny! 13-go mam urodziny (13-te) i chyba postawię na ten właśnie! mam tylko pytanko, czy mogę równie dobrze sprawdzi się krowie mleko (nie jem jajek, ale weganką nie jestem:)

      Pozdrawiam! ;)

      Usuń
    4. mleko krowie tak samo jak sojowe pod wpłytem kawśniego odczynu soku z cytryny zetnie się i porobią się grudki. A o to chodzi ;) ale jak najbardziej polecam sojowe bo nie tak słodkie i tłuste i w ogole fajniejsze ;)

      Usuń
  4. Czy do kremu zamiast śmietany sojowej, mogę dać jogurt sojowy naturalny ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że nie ma problemu w zamienieniu śmietany na jogurt :)

      Usuń