czwartek, 19 kwietnia 2012

Carpaccio z buraków z pastą z białej fasoli


Co powiecie na taką przystawkę, sałatkę do dania głównego?
Już nie długo lato i świeże owoce i warzywa. Ale już można zacząć sezon grillowy.
Tych, którzy są z Krakowa zapraszam na Piknik przy Forcie nr 7, ulica Rydla 54.
Zapraszamy na parapetówkę! W sobotę (21 kwietnia) będzie dużo dobrego jedzenia, muzyki, chaosu i rowerów!
Myślę, że spontanicznie wyjdzie jeszcze 50 innych atrakcji i będzie fantastycznie.
Razem z innymi pracowitymi pszczółkami ogarniamy superowego grilla.
Menu już wymyślone, będzie prosto i smacznie, ale i postaramy się nie tylko nacieszyć Wasz żołądek, ale i oko.

  Info do wydarzenia na FB znajdziecie tutaj

A tak by Was zachęcić ;)

Przygotuj:

  • ugotowane buraki
  • oliwę z oliwek
  • łyżkę miodu (sztucznego lub prawdziwego)
  • sól
  • parę listków rozmarynu
  • parę zielonych oliwek
  • ocet balsamiczny
  •  
    Buraki gotujemy, aż będą miękkie następnie odstawiamy by ostygły.  Można gotować na parze,a jeśli gotujemy normalnie, należy do wody wlać około 2 łyżki octu lub soku z cytryny, aby buraki nie straciły koloru. 
    Przygotowujemy dresing. Rozmaryn wraz z oliwkami siekamy bardzo drobno. Przekładamy do miseczki, dodajemy oliwy i około łyżkę miodu. Mieszamy. Oliwek nie potrzeba dużo, ważniejszy jest smak oliwy i miodu.
    Buraki należy pokroić na bardzo cienkie tary. Polecam przedtem ubrać jednorazowe, foliowe rękawiczki. Buraki przekładamy na talerz lub na folię aluminiową. Polewamy dresingiem i odkładamy do lodówki lub w inne chłodne miejsca na godzinę.
     



      Pasta z fasoli






    • ugotowana biała fasola
    • czosnek
    • oliwa
    • sól
    • sok z cytryny


    • Do pasty z białej fasoli użyłam wszystkiego, co użyłabym do normalnego humusu czyli czosnek, oliwę, sól i sok z cytryny. Ugotowaną do miękkości białą fasolę zmiksowałam z dodatkami i odstawiłam do lodówki.

      Buraki wyciągnęłam z lodówki, ułożyłam na talerzu i polałam lekko dressingiem, posoliłam do smaku.
      Obok nałożyłam pastę z fasoli. Talerz skropiłam octem balsamiczny. Całość ozdobiłam szczypiorkiem, ale pasują też igiełki rozmarynu lub sałata.

      Będzie to idealny dodatek do grillowanych dań czy nawet spieczonego, paaaaachnącego ciemnego pieczywa.
      Mam nadzieje, że do zobaczenia Kraków!








      Cieszę się na tę akcję na durszlaku bo mam wielką fazę na buraki ostatnio!

      A przecież życie jest taaaakie słodkie, jak się jest burakiem ;)

      9 komentarzy:

      1. Wspaniałe! Pysznie wygląda! Udanej imprezki!;)

        OdpowiedzUsuń
      2. o rany! a ja już od dwóch dni chodzę z "głodem" na buraki ; ))

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. ja właśnie też! i jak zobaczyłam tę akcję to dotarło do mnie, że to znak! :D

          Usuń
      3. Wygląda znakomicie :) Dziękuję za udział w akcji :)

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Również dziekują i powoli zabieram się za kolejne przepisy do akcji!:D

          Usuń
      4. Czy w Fortowych burakach był miód?

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. si! sztuczny marki jamar czy coś takiego. Pewnie nie było czuć na górnych partiach bo większość dresingu spłynęła na dno miski, a nie chciałam mieszacz buraków bo mogły sie połamać..estetyka tez ważna rzecz ;)

          Usuń
      5. Dziękuję za odpowiedź :)

        Fortowe buraczki były pyszne, pamiętam je do dziś (rety, to już pół roku!). Co nie zmienia faktu, że sztuczny miód nie jest najlepszą opcją :] Przyjmę więc, że miałam te z góry ;P

        Estetyka - wielce ważna! :D

        OdpowiedzUsuń