sobota, 12 stycznia 2013

Z ZIEMI WŁOSKIEJ DO POLSKIEJ: FOCACCIA Z KISZONĄ KAPUSTĄ









Styczeń to paskudny miesiąc. Nie tylko dlatego, że stanowi środek i apogeum mojej znienawidzonej pory roku, ale i jako początek nowego roku zdaję się być ciężkim dla psychiki okresem. To w tedy wymyślamy sobie nowe  postanowienia, których liczba i tak skrupulatnie weryfikuję się i zmniejsza. To czas podsumowań, gdybania i nowych obietnic. To w tedy dla studentów zaczyna się SESJA!
Oh nie wiem jak u Was, ale ja na ten rok póki co nie założyłam sobie niczego co chcę spełnić. Co ma być to będzie, skoro końca świata nie było to znaczy, że i tak będzie gorzej lub przynajmniej tak samo jak było.

Na szczęście zimny styczeń to też czas rośnięcia w sadełko, jedzenia gorących zup i wspominania lata.
Dlatego polecam poprawiać sobie humor jedzeniem i wracać wspomnieniami do wrzącego lata z pomocą aromatycznej gorącej oliwy z oliwek, zatopionej w puszystym drożdżowym cieście.



Wole skupić się na tym co jest teraz i nie planować niczego zbyt do przodu. Skupiam się ostatnio np, głownie na jedzeniu i pracach związanych ze szkołą. Zamieniam się w nieśpiącego, acz czuwającego wygłodzonego cyborga.
I mam nowe uzależnienie w postaci pysznej focacci.

Oj jakie to dobre i na prawdę uzależnia.
Na swoim koncie mam już zjedzoną focaccie z pomidorami z cynamonem i taką tradycyjną z zielonymi oliwkami i rozmarynem. Ale całkowicie skradła moje serce i żołądek focaccia z kapustą kiszoną!
Kapusta kiszona to jedna z takich polskich tradycyjnych potraw, z której jestem najbardziej dumna. Z kapusty kiszonej można robić cuda!
A taka domowej roboty zawsze smakuje najlepiej. Chwała mojemu tacie, za kapustę jaką wyczarował w tym roku, co rok to lepsza! Mniam!

Tym, którzy uwielbiają inspiracje włoskie i kochają smak i zapach oliwy z oliwek focaccie bardzo przypadnie do gustu. Nie żałujcie sobie oliwy, może to i tłuszcz, ale czasem warto się porozpieszcać i ubrudzić łapy oliwą, która przecież jest tak zdrowa dla skóry! C'nie?

Przepis polecam jest pyszny szybki, cudnie wygląda i pachnie i stylowo prezentuje się na każdym podwieczorku czy spontaniczne przygotowanym przyjęciu.
Śmiem stwierdzić, że polski element w postaci kiszonej kapusty, okazał się strzałem w 100!






15 g drożdży

500g mąki
400 ml ciepłej wody
szczypta soli
łyżeczka cukru
oliwa z oliwek dobrej jakości (ok13 łyżek stołowych)
około 200 lub więcej kapusty kiszonej *

*Trudno mi oszacować dokładnie ile bo czasem w Kapuście jest więcej lub mniej wody. Niech kapusta nie będzie całkowicie sucha!





♥ 
Drożdże rozkrusz do plastikowej dużej miski. Posyp łyżeczką cukru, łyżką mąki i skrop ciepłą wodą. Przykryj ściereczką i zostaw na 10 minut.

♥ Po tym upływie czasu przesiej do tej samej miski mąkę zacznij mieszać ręką i dolej wodę. Zacznij wyrabiać ciasto tak by wszystkie składniki połączyły się. Przykryj miskę ściereczką i zostaw na 40minut w ciepłym miejscu. Ciasto powinno pięknie urosnąć!


♥  Teraz zagnieć ciasto, ugniataj  chwilę by ciasto utraciło nadmiar powietrza. Dodaj szczyptę soli i około 2-3 łyżek stołowych oliwy z oliwek. Ugniataj do momentu, kiedy ciasto przestanie lepić się do rąk. Powinno być przyjemne w dotyku, gładkie i miękkie. 

  Ciasto możesz rozwałkować na blacie lub rozciągać w rękach lekko podrzucając. To fajna zabawa i człowiek czuje się mega profesjonalnie! Proponuję jeszcze puścić jakąś włoską nutę i udawać, że się śpiewa po włosku. Jeśli na prawdę umiesz śpiewać po włosku to już nie ma zabawy.

♥ Nagrzej piekarnik do 200 stopni C.


♥ Przygotuj blachę z papierem do pieczenia. Lekko oprósz go mąką. Rozciągnij ciasto 
i przykryj ściereczką na 10 minut.

♥  Po 10 minutach odsłoń ciasto i kciukiem zrób regularne dziurki (kilka rządków). Albo użyj palców całej dłoni i zrób w cieście dołki na całej jego powierzchni.


♥  Polej ciasto około 10 łyżkami oliwy z oliwek, tak by oliwa spłynęła do powstałych przed chwilą dołków.


♥ Kapustę kiszoną lekko posiekaj i rozłóż na całej powierzchni ciasta. 

♥ Piecz w 200- 180 stopniach około 25-30 minut aż brzegi focacci przyrumienią się.

♥ Jedz póki gorąca! można przed podaniem posypać focaccie świeżą kapustą kiszoną!

♥ UWAGA: uzależnia! 











31 komentarzy:

  1. Ale pięknie wygląda. Pochłonęłabym ze smakiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę trzeba się narobić, ale to przyjemna robota więc zachęcam. Można kombinować ze skłądnikami po swojemu ale najważniejsza oliwa:)
      mniaam

      Usuń
  2. nigdy tak nie jadłam przyrządzonej focaccia, ale musi być dobra, bo polska :-)
    pozdrawiam,
    Szana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak jedzona we Włoszech smakuje jakoś inaczej, ale z polskiej mąki pszennej wychodzi równie cudowna. Z rzeszą we Włoszech wszystko smakuje lepiej :P
      Polecam! :))

      Usuń
  3. do focacci czuję miłość niewymierną...

    OdpowiedzUsuń
  4. O rety, rety, rety! Ale teraz mam ochotę na takie coś :D Uwielbiam kiszoną kapustę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to do roboty! mniaaam! U mnie zniknęła w godzinę, teraz tylko mogę zlizywać oliwę z papieru :(

      Usuń
  5. Robiłam, robiłam:):):) Ale dawałam chyba jeszcze więcej kapuchy:)
    Jest pyszna, a Twoje pierwsze zdjęcie wygląda bardzo zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha to samo stwierdziła moja babcia, skończyło się na tym że i ja dodawałam sobie świeżej kapuchy na kawałek placka. W sumie to chciałam też, żeby było widać zarumienione ciasto i dziurki, bo wiadomo im więcej kapuchy (do wszystkiego) tym lepiej :D
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
    2. O tak, na wierzch jeszcze...! Z tą kapucha to mam tak, ze jak przywiozę sobie od mamy, to mogę zasiąść i słoik 075 l. wciągnąć na raz:) Z focaccią mniej, ale też sporo:)

      Usuń
    3. dokładnie! też zworze od rodziców i jemy jej ostatnio ogromne ilości. A moja współlokatorka robi bajeczne ziemniaczane puree z kapuchą, może jak mi pozwoli to kiedyś przedstawię przepis na blogu :D

      Usuń
  6. to jest super! nie wpadłabym na pomysł zrobienie foccaci z kiszoną kapustą! Myślę, że powinnaś to zgłosić do mojej akcji :) Gotuj sezonowo...niech inni też zobaczą, że polskie produkty są w modzie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie się zastanawiałam, czy przepis pasuję. super w takim razie wklejam banerek i zgłaszam :)

      Usuń
  7. Kocham kapustę kiszoną, a kapusta i focaccia to jest coś! Takie zdjęcia piękne zrobiłaś, że ma się ochotę biec do kuchni i zagniatać ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm..zastanawiam się nad tą kapustą? czy aby na pewno jest tak pysznie :>?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam nie myśleć, a zagnieść ciasto i spróbować! na prawdę przepyszna :)

      Usuń
  9. mistrzyni dziwnych połączeń :P

    w ramach poszerzonego eksperymentu ja bym dała jeszcze ziarenek kminku albo czarnuszki do ciasta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe
      kminek czasem zdarza się w kapiście kiszonej, ale czarnuszką nie pogardzę nigdy! :)

      Usuń
  10. bardzo w moim guście - ja robiłam pizzę z ziemniakami i kiszoną kapustą i wyszła kapitalna, dodałam do kapusty czarnuszki, świetnie się sprawdziła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odnalazłam przepis i muszę wypróbować! :)

      Usuń
  11. 15g drożdży? doesn't sound right.. nie za mało? czy to miało być 150g?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 150g to by było pół szklanki! ;)

      Usuń
  12. "Jeśli na prawdę umiesz śpiewać po włosku to już nie ma zabawy." ...Dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest naprawdę pyszna, ale jeszcze lepsza z cebulą. MNIAM!

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy wyjdzie takie ciasto z maki żytniej lub jakiejs innej nie pszennej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, chociaż focaccia to typowo włoski smak, który robi się z włoskiej mąki pszennej 00.
      Właśnie znalazłam parę przepisów na internecie, może coś Cię zainteresuje ;)
      http://kuchnianaplazy.blox.pl/2010/10/Razowa-focaccia-z-rozmarynem-i-sola.html
      http://lisieckaprzystan.blogspot.com/2011/06/orkiszowa-focaccia.html
      http://kochanieprzezgotowanie.blogspot.com/2011/06/penoziarnista-focaccia.html

      Usuń
  15. Dziękuję, ale chyba jednak zrobię z mąki pszennej bo te inne foccacie to są chyba foccaciami tylko z nazwy. Twoja wygląda tak samo jak oryginalne włoskie. Jakiej mąki używasz, tj. jaką grubość przemiału?

    OdpowiedzUsuń