sobota, 18 maja 2013

PYSZNY ZIELONY SOS. ZIELONE PESTO Z...






Najsławniejsze pesto to to włoskie, które robi się z bazylii. Bardzo popularne na talerzach stało się ostatnio pesto z liści rzodkiewki. Tak to pesto skradło niejednemu smakoszowi nie jednej kuchareczce serce.  Co robię ja? Nadal mixuje ze sobą zieleninę bowiem sosy i pesta  można zrobić ze wszystkiego! Rukoli, szpinaku, koperku, pietruszki, kolendry....

Mam nowy ulubiony składnik, którego warto dodać do zielonego sosu,  sałata lodowa.  Dzięki niej sos robi  się lżejszy i bardzo, ale to bardzo orzeźwiający. Sam smak sałaty jest lekko wyczuwalny, pięknie komponuję się z innymi ulubionymi zielonymi składnikami.  Bajka na talerzu i w buzi. Nie zapomnijcie o czosnku. A jeśli macie dostęp do czosnku niedźwiedziego, to waszym obowiązkiem jest zjeść go szybko i śmiało dodawać do podobnych przepisów. Będzie idealnie.

Częściej używam określenia sos, gdyż nie jest on tak gęsty jak typowe pesto. Nie dodałam również do niego orzechów. Chodziło o to by z świeżej zieleniny wyszedł pyszny, lekki dip. Orzechowy aromat można uzupełnić olejem z prażonych orzechów włoskich. Sam olej jest genialny, w tym przepisie jest idealnym dopełnieniem smaków.

Zielony sos można dodawać  do wszystkiego. Idealnie sprawdzi się na piknikach, a szczególnie podczas grillowania warzyw.

Moja ulubiona mieszanka powstała ostatnio. W chwili słabości wymieszałam wszystko bo było pod ręką:






  • rukola
  • 3 liście sałaty lodowej
  • liście rzodkiewki
  • parę listków czosnku niedźwiedziego
  • sok z 1/2 cytryny
  • 3 ząbki czosnku*
  • sól
  • chlust oleju z prażonych orzechów/ oliwa z oliwek


* Najlepsze są takie upieczone. Nadal ostre, ale dodatkowo słodkie i bardzo aromatyczne. Odkrój nożem 1cm górnej części czosnku, lekko skrop oliwą zawiń w folię i wrzuć do nagrzanego piekarnika na 30 minut. Oszczędnie robić, to kiedy pieczesz coś innego.










Wszystkie warzywa umyj i osusz.

Przenieś do pojemnika, w którym będziesz miksować zieleninę.

Dodaj 3 obrane ząbki czosnku.

Posól.

Wyciśnij przez dłonie sok z 1/2 dużej  cytryny.

Dodaj olej/oliwę.

Wszystko zmiksuj na sos.


Najlepiej smakuje na drugi dzień!


10 komentarzy:

  1. Ojeju muszę koniecznie zrobić ! :) Uwielbiam pesto a te brzmi i wygląda przepysznie ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zrób, z wszystkiego zielonego co tylko masz pod ręką, a gwarantuję, że wyjdzie bosko!

      Usuń
  2. a u mnie też zielone pesto, ale ze szczawiu :) Twoje wygląda bardzo smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, szczaw uwielbiam nawet sam <3

      Usuń
  3. Kocham pesto kocham szczaw. Coś czuję, że pokocham Twój przepis !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam prośbę do Ciebie. Chciałam spróbować zrobić to pesto z liści rzodkiewek, bo szkoda było mi ich wyrzucać, ale chyba coś mi nie wyszło:( Tzn jak dla mnie ma za bardzo intensywny smak i może doradziłabyś mi co mogłoby chociaż trochę ten smak "zabić"? Dodałam oprócz tego parę rzodkiewek , oliwę, sok z połowy cytryny (chyba nawet troszkę mniej), dwa ząbki czosnku, jedną łyżeczkę soli, dwa orzechy włoskie i chyba 4 liście zwykłej sałaty...baaaaardzo proszę o jakąś pomoc bo po przeczytaniu tego przepisu narobiłaś mi taaakiego smaka na pesto, że muszę go dzisiaj wszamać z makaronem:) Z góry dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam ! :) a tak przy okazji to świetny blog! Uwielbiam tu zaglądać i korzystać z Twoich przepisów :)

      Usuń
    2. Ach jeszcze zapomniałam, że dodałam trochę natki . A liści użyłam z dwóch pęczków rzodkiewek

      Usuń
    3. hej, ojej mnie nigdy nic takiego się nie przytrafiło. Spróbuj dodać jeszcze trochę cytryny i oliwy. Smak może też złagodzić słonecznik albo więcej orzechów :) W sumie pesto ma to do siebie , że jest bardzo intensywne. Z makaronem będzie lżejsze.
      Pisz jak dalej coś nie idze ;)

      Usuń
    4. ooo dziękuję Ci bardzo za odpowiedź :) właśnie zrobiłam tak jak mi poradziłaś i dodałam dużo więcej słonecznika i od razu lepiej :) uwielbiam rzodkiewki i w ogóle jakiekolwiek pesto, ale to wyszło mi za intensywne jak dla mnie :) właśnie makaron już się gotuje i będę zaraz jeść :) Jeszcze raz dzięki wielkie! A przepis i pomysł z tymi liśćmi rewelacja :) Pozdrawiam :)

      Usuń