czwartek, 3 października 2013

TAHINI. DOMOWA PASTA SEZAMOWA







Kiedy chcemy zrobić idealny hummus czyli pastę z ciecierzycy, lub inne pyszne smarowidła i masy warto mieć w lodówce słoiczek pasty z sezamu. Jeśli nie możemy jej dostać w sklepie, możemy zrobić ją sami. Nic prostszego, jedynym utrudnieniem jest dobry robot kuchenny lub blender kielichowy, który tak naprawdę wykona za nas połowę pracy.

Wiem, że następny obiecany przepis miał być z  dynią lub grzybami, ale wracając dziś z uczelni nie myślałam o niczym innym tylko o hummusie. A, że w lodówce tahiny brak, zostałam jakby nie przeć dobrze zmotywowana by pastę sezamową zrobić samej.
Szczerze powiem, że raczej do kupowania pasty sezamowej długo nie wrócę. Bo taka domowa wychodzi super ! Warto spróbować.
Tahinę dodajemy nie tylko do hummusu, może być składnikiem sosów, dipów, przysmaków kuchni arabskiej, a nawet słodkich ciast. Na rynku istnieją różne mieszanki tahiny; z przyprawami czy  z miodem. Ten podstawowy przepis na pewno Wam się przyda. Miłej zabawy!












1 szklanka ziarenek sezamu
1/5 szklanki oleju sezamowego lub innego roślinnego (około 2-3 łyżki)






♥ Sezam przerzuć na suchą patelnię. Praż na małym ogniu ciągle mieszając, tak by ziarna lekko się zarumieniły, a kuchnię wypełnił zapach prażonego sezamu. Niech ziarna się nie przypalą.
♥ Przenieś sezam do kielicha blendera. 

♥ Zacznij miksować i powoli dolewaj olej. 

♥ Miksuj około 5 minut. Czasem zatrzymuj blender i zbieraj pastę z boków. 

♥ Im dłużej miksujesz tym tahina będzie jednolita i gładka. 

THERMOMIX

♥ Ziarna sezamu przesyp do kielicha blendera.

♥ Upraż ziarna przez 5 min w 100 stopniach, obr. wsteczny 1

Zmiel nasiona 25sek./obr.10, następnie zeskrob ziarna ze ścianek blendera. Dodaj olej.

♥ Miksuj kolejne 25sek./obr.10.






Tak przygotowaną pastę przechowuj w lodówce,  nawet do 3 miesięcy




56 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. a przepis na chałwę będzie?

      Usuń
    2. a może będzie, mam teraz taki mixer, ze mogę wszystko! ;)

      Usuń
    3. A co to za mikser? Chętnie sprawię sobie takie porządne cacuszko ;)

      Usuń
  2. Muszę zrobić w końcu, bo sezam bardzo lubię i to tahini tak za mną chodzi i chodzi..; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogłam się zabrać za tainę, a teraz jestem mega zadowolona!

      Usuń
  3. o nie:D nigdy nie miałam odwagi się za to zabrać, a teraz nie będę miała wymówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bałam się, że nie wyjdzie. Blender kielichowy jest najlepszy!

      Usuń
  4. Zabieramy się za zrobienie pasty ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tahinę :) Do tej pory jadłam tylko kupną, ale przygotowanie jej samemu, jak widać, wcale nie jest takie trudne! A o wiele bardziej satysfakcjonujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokłądnie! Zawsze polowałam na tahine na promocjach. Jej ceny bywają bardzo różne, teraz pewnie totalnie przerzucę się na domowy wyrób tej pysznej pasty! <3 Byłam trochę przestraszona, że wyjdzie bardzo grutkowata i nie fajna. Ale wyszło super, a jaki hummus był pyszny!

      Usuń
  6. Też się tak bawiłam. Teraz rozleniwił mnie dostęp do tahini za 10 zł/kg ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. say whaaat?!?!!!! też chce taką tahinę!

      Usuń
  7. Zawsze robię sama, ale w ilości na jeden hummus :) Zdecydowanie lepsza wersja niż kupna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z szklanki sezamu czyli około 300-400 gram wychodzi właśnie w sam raz na 2 humusy :)

      Usuń
  8. fajny blog, fajny przepis, ale polecam popracować nad pisownią (masz błędy np. w "Im dłużej miksujesz bym tahina będzie jednolita i gładka", "Wytrzyma bardzo długo nawet do 3 miesięcy").
    pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż ciężko uwierzyć, że to takie proste:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też robię sama, podobnie jak Ty. Dzisiaj wlałam do sezamu olej sezamowy Tao Tao, ale jak go mam go w domu, to wlewam rzepakowy ;) W sklepie zielarskim maleńki słoik (raczej słoiczek) tahini kosztuje 12 złotych (pfyyy!).
    Robótki domowo-kuchniowe górą! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam! Od jakiegoś czasu tu zaglądam i zadaję sobie pytanie: skąd Wy ludzie bierzecie takie pomysły? Cały blog jest rewelacyjny, gratuluję, podziwiam, zazdroszczę zdolności. ;)) Wszystkiego najlepszego i najsmaczniejszego! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. a czy ktoś może mi mniej więcej powiedzieć 1/4 szklanka oleju to ile ml/g ?

    OdpowiedzUsuń
  14. a czy można zrobić taką za pomocą zwykłego ręcznego blendera (lub podstawki siekającej dołączonej do zestawy)? bardzo proszę o odpowiedź, ponieważ już nie mogę się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny blog, super przepisy i zdjecia. Przydałaby sie dokładniejszą edycja wpisów, duzo błędów przeszkadza odrobine w czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Własnie zrobiłam ! :) wyszła pyszna! jedynym skutkiem ubocznym mojej produkcji jest kuchnia zasypana ziarenkami sezamu - bo one uciekają przy przekładaniu z patelni do blendera .... :)
    następnym razem już będę wiedzieć ze to trzeba inaczej
    dziękuję za fajny przepis :)
    pozdrawiam
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj u mnie jest podobnie. Robienie tahini równa się z myciem podłogi ;)

      Usuń
  17. Świetny pomysł! Mam blender kielichowy, ale nie wiem czy on zda egzamin (?) :-/ Jak nasypuje jakiś suchy składnik, to nie wiem, chyba sypie go za mało, bo nie zakrywa ostrza, i mi nie rozdrabnia :-O
    Mogę spytac jaki jest twój blender kielichowy?
    A masło orzechowe tez się tak da zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam robot kuchenny brauna. Czasem podczas miksowania, trzeba od czasu do czasu przerywać blendowanie by łyżką zgarnąć masę z brzegów. Szklanka sezamu powinna zakryć ostrza, są aż tak wysoko? :(

      Usuń
    2. Ja używam do sezamu (też m.in. suchych papryczek chili/płatków owsianych czy cukru) elektryczny młynek do kawy... wychodzi rewelacyjna pasta,potem dopiero mieszam osobno z olejem

      Usuń
  18. Czy mogę użyć oliwy z oliwek? to moje pierwsze zetknięcie z tematem okołohumusowym i nie mam pojęcia wcale a wcale:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że lepiej olej słonecznikowy lub rzepakowy. Oliwa z oliwek ma intensywny smak, lepiej użyć jej potem do hummusu :)

      Usuń
  19. Stwierdzam, że po raz pierwszy w życiu zrobiłam tahini i... wyszła idealna! Parę (dziesiąt) ziarenek postanowiło zwiać mi spod blendera, ale ogólnie jestem przeszczęśliwa z efektu :)

    Jutro dodaję do hummusu, jak tylko cieciorka namoczy mi się jak należy w nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. ja dodaję olej rzepakowy, oliwę z oliwek i wodę źródlaną, a następnie przecieram pastę przez sitko - po takim zabiegu tahini jest aksamitnie kremowa.
    PS
    polecam spróbować kanapkę z ciemnego (razowego) chleba, posmarowaną miodem, roztartym ząbkiem czosnku i na wierzch tahini - niebo w gębie:)
    pzdr
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  22. Dzisiaj pierwszy raz zrobiłam pastę sezamową iiiii... podoba mi się ta opcja :) a jak smakuje z miodkiem! Pycha! Robiłam zwykłym blenderem ręcznym w wysokim, wąskim naczyniu, dodałam olej lniany, wyszło idealnie gładkie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ależ wspaniała pasta, zaraz wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Musi być ten olej sezamowy? Gdzie coś takiego kupię?

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo Dziękuję za Super Przepisy . Tahini i hummus rewelacyjne ! Do tahini dałam olej słonecznikowy wyszło super . W całym domu pachniało chałwą . Już wiem że długo u mnie nie postoi w lodówce , mam plany do czego je dodam . A hummus znika w szybkim tempie . Jeszcze raz DZIĘKUJĘ ! Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  26. zrobiłam z olejem lnianym nie polecam wyszła gorzka, ale ja blondynka nie wpadłam na to że tak będzie :-) niestety olej lniany nie do wszystkiego się nadaje ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzka to raczej od przypalonego sezamu co?

      Usuń
    2. Gorzka to raczej od przypalonego sezamu co?

      Usuń
    3. Też zrobiłam z lnianym i jest super, nie jest gorzka:)

      Usuń
  27. Mam problem - nie mogę kupić sezamu, który byłby pozbawiony goryczy. Czy to ja jestem gapa? A może czegoś nie wiem? Może to, że sezam nie powinien być gorzkawy to bzdura i trzeba się z tym pogodzić?
    Podpowiedzcie coś proszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby pasta nie była gorzka użyj łuskanego sezamu. Poza tym sezam praż na mocno rozgrzanej patelni ok 10 sekund i przemieszaj. Ziarna powinny mieć kolor miodowy, złoty. Im ciemniejsze ziarna, tym bardziej gorzkie.

      Usuń
    2. to też jest w przepisie

      Usuń
  28. Też mi wyszło gorzkie. Tylko nie wiem czy to wina sezamu czy oleju.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi wyszło gorzkawe ale to mi nie przeszkadza tylko czemu ah czemu takie gęste? marzę o pysznej, lejącej się tahince (i taniej...grrr) a wychodzi bardzo gęste..
    Boję się dodać więcej oleju że będzie oleiste...może wody?

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo chętnie wypróbuję! Tylko, że jest mały problem... Nie posiadam blendera kielichowego. Czy taki standardowy sobie poradzi?
    btw. Fantastyczny blog, jesteś niesamowicie pomysłowa.
    Pozdrawiam serdecznie C:

    OdpowiedzUsuń
  31. Mój robot dał radę :D! Nigdy nie próbowałam pasty tahini i nie wiem jak powinna smakować, ale wydaje mi się, że wyszło. Dziękuję za pomoc Alu c:!

    OdpowiedzUsuń