środa, 12 lutego 2014

WEGAŃSKI KEFIR. GRZYBEK TYBETAŃSKI.




Nie piłam kefiru od 6 lat. Zapomniałam jaki to cudowny smak. Od razu pomyślałam o zapiekanych i przypieczonych ziemniakach z porem. Ten post w porównaniu do innych odnoście grzybka tybetańskiego, będzie inny. 
Nie mam do końca pojęcia, czym ten grzybek tybetański jest. 

Wiem, że pije się go dla wzmocnienia odporności organizmu, podczas kuracji antybiotykowej, odchudzaniu lub po prostu dla zdrowia. 
Fermentujące z grzybkiem mleko, zawiera żywe kultury bakterii zdrowe dla naszego organizmu. Jest bogaty w białka i wapń.
Po więcej informacji odnośnie właściwości grzybka odsyłam pod ten link -->


Ja zajmę się tą drugą cechą kefiru, a mianowicie smakiem. Kefir jest gęsty i kwaskowaty. Oprócz w kuracjach, gotowy kefir można wykorzystać kulinarnie, o czym też będę na dniach pisać.

Wyprzedzając wasze pytania odnośnie innych mlek. Wydaje mi się, a doświadczenia takowego nie mam, ale posiadam pewną wiedzę i myślę , że innym mlekiem grzybka nie zalejecie. Jeśli zalejecie, nie wydaje mi się, żeby wyszedł jak należy. Białko sojowe ma podobną budowę jak białko zwierzęce, min koaguluje stąd możliwość produkcji tofu, jogurtów czy kefirów sojowych. Jakowo nie dam sobie głowy uciąć, toteż na upartego można spróbować zalać go innym mleczkiem roślinnym.


A teraz ważne fakty odnośnie grzybka tybetańskiego

1. Grzybka się nie kupuje ani nie znajduje w lesie, czy w łazience. Grzyba tybetański dostaje się od miłych ludzi. Co za tym idzie, grzybka się nie sprzedaje, a po odhodowaniu większej ilości daruje dalej. 
Nie wiem dlaczego na modłę mapy zakwasowej, w Polsce nie zrobiono mapy grzybkowej, w tedy wymiana była by prostsza.

                                                                                                               

UWAGA ! Jednak jest taka mapa proszę o:
Oddam/przyjmę
albo facebook społeczności
                                                                                                              



 2. Grzybek trzymamy w słoiku przykrytego gazą w temperaturze pokojowej.

3. Kefir otrzymujemy co 24h lub 48h.

4. Do mieszania i odcedzania nie używamy metalowych sitek ani łyżeczek. W grę wchodzi tylko plastik i drewno.

5. Po zalaniu mlekiem sojowym słoik odstawiamy w ciepłe miejsce. Po 24h kefir już jest zrobiony. Jest gęsty i lekko kwaśny. Jeśli lubisz naprawdę kwaśny kefir zostaw go na 48h. 

6. Kuracja z kefirem trwa do 20 dni. Jeśli nie chcesz robić  przerwy wykorzystaj kefir do innych przepisów lub dziel się nim.

7. Jeśli postanawiasz na jakiś czas przestać hodować grzybka tybetańskiego, pamiętaj możesz do zamrozić. 




33 komentarze:

  1. A w jakiej temperaturze musi być mleko sojowe w trakcie zalewania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy to ma znaczenie. Mleko trzymam w lodówce ustawionej na 6stopni C.

      Usuń
    2. Ważne, żeby za ciepłe nie było, bo zabije grzybka

      Usuń
  2. Ktoś miły chce mi dać grzybka? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patrz! http://grzybektybetanski.xaa.pl/ogloszenia.html

      Usuń
  3. ja się ciągle przymierzam do zdobycia go, wciąż nie zrobiłam kefiru :C jakiego mleka użyłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej póki co sprawia się mleko sojowe z Rossmana. Ma 11,2% soi. Z Alpro jakieś takie mało gęste wychodzi.

      Usuń
    2. Witam
      Ja robię sam mleko sojowe. Ciekawe jakby wyszło z takiego.

      Usuń
  4. Z mleka migdałowego, nerkowcowego i kokosowego wychodzi dobrze. Ryżowe i owsiane nie dają rady. Innych jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi z ryżowego wyszedł kefir tyle że prawie bebarwny :) ale smakuje świetnie

      Usuń
    2. A ryżowe domowe, czy kupne?

      Usuń
    3. Takiej odpowiedzi szukałam :) Grzybek jest mi znany (moi rodzice piją), chcę założyć własną "hodowlę", ale chciałam też zrezygnować z mleka krowiego, ale jak mówisz, że migdałowe daje radę to super!

      Usuń
  5. Wychodzi nawet na sojowym w proszku. Tylko nie jest bardzo gęste, ale smak wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
  6. skad wsiasc tego grzybka bo nie rozumiem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kto chce grzybka bo ja mam do oddania:)

      Usuń
  7. Jesteś pewna, że grzybek jest pochodzenia wegańskiego? Bo ja miałabym co do tego wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja czytałam że nie powinno się zalewać grzybka mlekiem sojowym ani żadnym innym roślinnym. Tylko kozie lub krowie (i to bez UHT, im bardziej tłuste - tym lepiej, a najlepiej jak jest prosto od krowy. Mam wrażenie, że Chodzi o utratę części właściwości. Jestem wegetarianką i piję tego grzybka głównie ze względu na probiotyki i bakterie kwasu mlekowego (problemy intymne) i wydaje mi się że z soi tych bakterii kwasu mlekowego nie uzyskamy. Chociaż głowy nie dam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Dagmara, co do tych problemów, to sprawdź czy nie masz jakiejś nietolerancji pokarmowej, bo mi przeszło po tym jak odstawiłam wszelakie produkty krowiomleczne i pszenicę. Ale różnie bywa z różnymi ludźmi.

      Usuń
  9. Cześć. Od niedawna interesuję się kuchnią wegetariańską i trafiłam do Ciebie. Blog jest naprawdę bardzo interesujący i często tu zaglądam ;).

    Co do grzybka to potwierdzam że domowe mleko kokosowe też się nadaje :)). Wczoraj dostałam spory zapas grzybka od znajomega a w lodówce miałam tylko kokosowe. Pewnie dałam za dużo grzybka bo mleko zkwaśniało i rozdzieliło się po ok 3 godzinach. Co do mleka to było to moje domowe mleko zrobione ze 100 gram wiórek kokosowych na 1 litr gotowego mleka. Będę pewnie jeszcze testować z innymi mleka tj. domowym sojowym i z kaszy jaglanej. Podzielę się wrażeniami.

    Pozdrowienia dla Wszystkich!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaglane za chude, ale jaglano-migdałowe, albo jaglano-sojowe powinno dać radę.

    OdpowiedzUsuń
  11. dostałam od babci grzyba :] i mam kokosa, i wióry mam, i soję i gotowe mleko również! Będę eksperymentować.

    OdpowiedzUsuń
  12. też używam napoju sojowego z Rossmana ale nie wychodzi gęsty :( jest kwaśny jak na kefir przystało ale w ogóle nie zgęstniał. Jaka może być przyczyna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm a ile trzymasz grzybka w mleku? a może grzybka masz za mało. Też używałam tego z mleka z rossmana bo ma dużo % soji i wychodziło jak tralala :)

      Usuń
    2. 3/4 szklanki mleka sojowego i dwie łyżki grzybka. Pracuje przez ok 50 godzin w ciepłym pomieszczeniu. Napój się rozwarstwia ale po zamieszaniu znów jest w miarę jednolite tylko, że nadal jest rzadkie. Zrobiłam już kilka podejść i wciąż ten sam efekt. Może akurat to moje mleko sojowe jest jakieś wadliwe :P
      A może jest to wina tego, że grzybka otrzymałam od osoby, która wcześniej miała go zamrożonego?

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Juliet Poppyseed - skąd masz takie informacje ?

      Usuń
    2. Sprawdź jak powstaje to się dowiesz.. :(

      Usuń
    3. Sprawdź jak powstaje to się dowiesz.. :(

      Usuń
  14. Wiecie dostałam grzybka za darmo ze strony grzybek-tybetanski.pl odwiedzałam tylko stronę regularnie i dostałam grzybka totalnie za darmo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dostałam od cioci grzybka tybetańskiego i mimo, że mi mówiła żeby nie używać do niego metalowych przedmiotów to się zagapiłam i przepłukałam go na metalowym sitku ;_;
    Czy taki grzybek się jeszcze do czegoś nadaje, czy lepiej od razu go wyrzucić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest spoko, niby chodzi o reakcję kwasów z kefiru z metalem, ale same grzybki jak najbardziej przeżyją.

      Usuń
  16. czy ktos podzieli sie grzybkiem mieszkam w wawie tel503849039 dziekuje

    OdpowiedzUsuń