piątek, 28 marca 2014

UZDRAWIAJĄCA GORĄCA CZEKOLADA






"Hiszpania od kilku dni nie widziała słońca. Szare chmury spowiły cały kraj, gdy rozeszła się wieść o chorobie króla Filipa. Najlepsi lekarze przybywali na dwór, proponowali swoje usługi i najrozmaitsze lekarstwa. Bez skutku, król chorował.
Tymczasem skromny lekarz z Andaluzji, Antonio Colmenero de Ledesma, siedział w swoim gabinecie i popijał gorącą czekoladę.
- Ten indiański przepis jest doskonały - mruczał do siebie. (...)
Wieść o andaluzyjskim medyku leczącym swoich pacjentów napojami czekoladowymi natychmiast obiegła całą Hiszpanię. Dodarła oczywiście również na dwór królewski.(...)
- Poważna sprawa- stropił się lekarz. Król jest bardzo chory, a ja nie mogę popełnić żadnego błędu, bo może mnie on drogo kosztować. Co wiec dodać do czekolady? - zastanawiał się. (...)

-Na setkę ziaren kakao, dokładnie utartych , dodam dwa strąki papryki chili. Dorzucę odrobinę pieprzu, garść anyżku, dwa płatki róży kastylijskiej oraz proszek z sześciu róż aleksandryjskich. Do tego wszystkiego, po dokładnym wymieszaniu, dołożę strączek modrzejowca kampechańskiego, dwie drachmy cynamonu,  tuzin migdałów oraz tyle samo orzechów laskowych, pół funta cukru oraz wystarczająco dużo annatto, żeby zapewnić całości odpowiedni kolor (...)

Król przezornie zatkał więc nos i wstrzymał oddech, ponieważ spodziewał się kolejnego paskudnego smaku. Ale po pierwszym łyku otworzył szeroko oczy, wsunął nos do wnętrza pucharu, powąchał i zawołał
- Niewiarygodne!(...)
Wkrótce wieść o uzdrowieniu króla obiegła całą Hiszpanię..."


Moc czekolady, Opowieść o Wedach i czekoladzie,
Anna Czerwińska-Rydel, Muchomor, Warszawa 2014


Czytając taki fragment nie sposób nie zamarzyć o gorącym kubku z czekoladą. Bo na czekoladę zawsze znajdzie się pora. Warto ją pić nie tylko w zimnie, czy teraz, kiedy pogoda sprawia figle i tak łatwo o przeziębienie. Czekoladę warto pić zawsze...kiedy mamy na to ochotę!
Do uzdrawiającej królewieckiej czekolady nie udało mi się zabrać wszystkich składników, ale myślę i że w lekko skromniejszym wydaniu jest pyszna i rozgrzewająca!






Składniki:


gwiazdka anyżu
1/2 łyżeczki cynamonu
parę ziarenek kardamonu
szczypta czarnego pieprzu
1/4 łyżeczki gałki muszkatowej
kawałeczek ostrej papryczki chili
1/2 łyżeczki konfitur z róży lub łyżeczka wody różanej
łyżka syropu z daktyli / agawy lub innego słodu
1 szklanka mleka owsianego
4 kawałki czekolady z dużą ilością kakao
parę orzechów włoskich
parę migdałów



Przygotowanie:

♥ Przyprawy umieść w malym rondelku i zalej mlekiem. Trzymaj na najmniejszym palniku i podgrzewaj na małym ogniu aż się zagotują.

♥  Mleko z przyprawami możesz odcedzić. Do odcedzonego mleka dodaj konfiturę z róży, słód i czekoladę. Mieszaj, aż czekolada dokładnie się rozpuści i całość nabierze brązowej barwy. 

♥ Orzechy i migdały zgnieć na mniejsze kawałki.

♥ Czekoladę przelej do kubka. Posyp orzechami. 

♥ Pij póki jest gorąca!
     


12 komentarzy:

  1. gorąca czekolada dobra na wszystko:d

    OdpowiedzUsuń
  2. ojjj podoba mi sie ta idea!!! :) jutro kupuje czekoladke i testuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekolada wg Twojego przepisu musi być pyszna

    OdpowiedzUsuń
  4. och taką uzdrawiająca czekoladę piłabym choćby po to, żeby poprawić sobie humor :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekoladka na pewno przepyszna, ale kubek wpadł mi w oko najbardziej. Cudny:) Zrobiłaś smaka! Pozdrawiam!

    floweryelephant.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajny post, ciekawy cytat i książka i smakowity przepis ;) konfitur i anyżu jeszcze nie próbowałam do gorącej czekolady, mam jeszcze pytanie, czasem jak robię gorące czekolady z domowego mleka to trochę się jakby zsiada, bardzo mocno gęstnieje, czy to normalne czy może za mocno podgrzewam mleko? jest jakiś patent na to? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale napiłabym się takiej czekolady...: )

    OdpowiedzUsuń
  8. ja robię roztapiając więcej bardzo gorzkiej czekolady z odrobiną mleka lub wody, dodaję orzechy i płatki migdałów, ew. inne przyprawy, boskie - zawsze. wczoraj właśnie robiłam :) pozdrawiam masz niesamowite przepisy na blogu. Zaglądam regularnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. ..kusicielskie zdjęcia:))) one wręcz zapraszają do zasmakowania:) Dzięki!:)

    OdpowiedzUsuń