czwartek, 27 listopada 2014

DOMOWA MASALA CHAI








Nie śpię bo trzymam półkę z herbatami

Mam bzika na punkcie herbat. I to takiego poważnego. Zawsze uważałam siebie za miłośniczkę kaw. Musiałam mieć minimum 4 kawy do zaparzaczka i parę rozpuszczalnych, takich do zrobienia na szybko. Ale przyglądając się ostatnio mojej półce z herbatami i kawami, dotarło do mnie, że moje zainteresowanie kawą jest pospolite i zwyczajne. Jeśli chodzi natomiast o herbaty, sprawa wygląda zupełnie inaczej. Po pierwsze muszę mieć sporo ziółek. Nic tak dobrze nie smakuje przed snem jak rumianek z imbirem lub lipa z sokiem malinowym. Jeśli chodzi o to drugie jestem w stanie obejść pół Krakowa w poszukiwaniu suszonych kwiatów lipy w całości, nie lubię tego miału, którego pakują do torebek. Po ziółkach mamy klejono mocną herbatę czarną, wiele owocowych, zielone minimum 3, yerba mate kiedy mam dość kawy, potem jakąś czerwoną na trawienie po obiedzie...i masę, ale to masę mieszanek herbat, które kupuję głównie dla kolorowych pudełeczek. Nie jestem w stanie potrzymać się widząc kolorowe opakowanie i czując nieziemski zapach wyłaniający się z pod wieczka.
I tak w mojej kolekcji znalazły się cudowne herbatki Yoggi Tea, Pukka Tea, któe uwodzą nie tylko smakiem, ale i opakowanie. A ostatnio jakby Św. Mikołaj wiedział o moim zamiłowaniu, kurier przyniósł cały zestaw herbatek od firmy Tekanne. Pić nie umierać!


Te mieszanki to wspaniała sprawa na jesienne wieczory. Oczarowana zapachami, zaczęłam kupować wszelkiego rodzaju chai'e- z czekoladą, chili z anyżem- to kolejne zapachy, które muszą towarzyszyć mi w zimie. Zakochana w tych mieszankach postanowiłam zrobić chai sama. 






składniki:


2 kory cynamonu
1 gwizdka anyżu
laska wanilii
plaster imbiru
parę ziarenek całego kardamonu
4 goździki
2 ziarenka pieprzu
2 łyżki słodkiego syropu (syrop z agawy.daktyli/mód)
torebka dobrej mocnej czarnej herbaty lub zielonej herbaty
300ml ulubionego mleka np. migdałowego




przygotowanie:
 
♥ Przenieś wszystkie przyprawy do rondelka i zalej szklaną wody. Zagotuj i gotuj, aż płyn zredukuje się do połowy.

♥ Zdejmij z palnika dodaj herbatę przykryj i parz około 10 minut.

♥ Następnie dodaj mleko roślinne i syrop. Wymieszaj.

♥ Zagotuj.

Wyłów przyprawy i herbatę.

Rozlej do filiżanek.












 

13 komentarzy:

  1. Jeszcze nigdy nie połączyłam herbaty z mlekiem i jakoś nie pasują mi te dwa smaki razem.... Może kiedyś :)

    Pozdrawiam


    http://bizuteriaemifashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Robiłam kiedyś i było okropne. Ale spróbuję jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiego mleka używałaś? Bo najlepiej smakuje na jakimś lekkim orzechowym, migdałowym. Krowie jest za ciężkie sojowe też nie smakuje w herbacie za dobrze :)

      Usuń
    2. ja też - z sojowym nie idzie - ale migdałowe lub z orzechów laskowy - mniam!

      Usuń
    3. Ja piłam kiedyś z sojowym i było bardzo dobre :)

      Usuń
  3. Oj oj:) do takiego połączenia herbaty z mlekiem to muszą być specjalne osoby;) ..pamiętam, jak w domu tata takie pijał, próbował mnie do tego namówić, ale jak tylko poczułam ten specyficzny zapach, uciekałam daleeekoooo;) No ciekawe, czy teraz też bym tak uciekała..?;) ..no, ale trzeba przyznać, że na zdjęciu napój prezentuje się pięknie!:)
    Serdeczności ślę cieplutkie:)
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że tato pił z mlekiem krowim. dlatego polecam mleko migdałowe, jest pysznie!

      Usuń
    2. Tak, z pewnością z krowim pił, bo była u nas wtedy krowa:)

      Usuń
  4. Biorę w ciemno, gdyż tez uwielbiam herbaty! A że moją ulubiona jest miętowa z imbirem, cynamonem, pomarańczą i goździkami, to może mi posmakuje. Sama tez jestem niezłym kawocholikiem, więc uwielbiam coś popijać aromatycznego przy pracy, czy relaksie :)

    Swoją drogą chciałabym Ci podziękować! Od jakiegoś czasu interesuje się dietą roślinną i tym samym stopniowo zmieniam swoje nawyki żywieniowe. Dzięki Twojej stronie przygotowałam chociażby kilka mlek roślinnych, swoją pierwszą pastę tahini i hummus. Co prawda te przepisu są już na wielu blogach, ale u Ciebie tak mi się spodobało, że postanowiłam właśnie skorzystać z Twoich! :) Przymierzam się do paprykarzu i jestem w trakcie weganizacji naszej ulubionej w rodzinie szarlotki :)
    Zmiana odżywiania bardzo wpłynęła na mnie i na moją rodzinę. Mnie bardzo rozkojarzyła i skołowała, gdyż z początku nie za bardzo wiedziałam co mam jeść - nie umiałam za bardzo urozmaicić sobie posiłków. Z pomocą Twoich przepisów i coraz coraz częściej eksperymentuję i zazwyczaj z sukcesem.
    Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  5. W przepis wkradł się błąd - jestem pewna, że miało być "dwie kory cynamonu" ;-)
    Ja też uwielbiam herbaty! Zielone i czerwone w szczególności...

    OdpowiedzUsuń
  6. chai to jedna z moich ulubionych herbat, często przypomina mi w smaku cynamonowe cappuccino...jednak jest o niebo lepsza! i chętnie wypróbuję tak fantastyczną domową wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie kusząca propozycja; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda zachęcająco. :) Może zrobię i zobaczę czy mi podchodzi... ;)

    OdpowiedzUsuń