piątek, 27 marca 2015

WEGAŃSKA BEZA Z KREMEM JAGLANYM, OWOCAMI I ORZESZKAMI ZIEMNYMI






Ostatni miesiąc udowodnił mi, że nie ma rzeczy niemożliwych. I nie chodzi o wygraną, nie chodzi o warsztaty, które prowadzę dla fantastycznych smakoszy.
W tym wypadku chodź mi tylko o jedzenie. 

Od dziś wszystko kręci się wokół bezy. Jak 2 tygodnie temu usłyszałam absurdalny przepis na wegańską bezę myślałam, że to żart. 
Następnie trafiłam na grupę facebookową Vegan Meringue - Hits and Misses!, gdzie inne nerdy chwalą się swoimi bezami. Nie które wypieki wyglądają na prawdę fantastycznie. Inne przepisy nie wyglądały zachęcającą bo sztuczne ekstrakty i zamienniki białka mnie nie pociągają. Postanowiłam wykorzystać przepis podstawowy i zaryzykować. Udało się!

Beza składa się z dwóch składników. Ten absurdalny to woda po cieciorce. (Tak, ten dziwny nie zachwycający śluz) i cukier.
Bez już zrobiłam 4. 3 pierwsze zostały zjedzone od razu.
Sama piana lekko smakuje ciecierzycą, ale beza już absolutnie nie!
Moja mama oszalała, ja nadal nie dowierzam.

Kochani wegańska beza jest możliwa!

Jeśli ktoś wcześniej nie lubił bez to i tej nie polubi. Jest bardzo słodka i zamula. Dlatego jeśli planujemy deser, albo tort z jej udziałem warto przemyśleć dodatki. 

Dziś stawiam na wszystkie smaki, jest prosty krem jaglany z cytryną, słodkie owoce, kwaskowaty granat i słone orzeszki. Wyszło wspaniale!

Kilka istotnych rad:


  • Ważna jest zarówno temperatura jak i piekarnik z opcją termoobiegu. Temperatura maksymalnie 120 stopni. W innym wypadku, cukier się roztopi i całe bezy rozlezą.  Beza powinna się suszyć, nie piec. Dlatego warto mieć piekarnik z termoobiegiem wyjdzie na pewno. 
  • Pianę należy ubić na sztywno. Jeśli nie masz cierpliwości musisz się poświęcić. W zależności od sprzętu, czy ubijesz pianę ręcznie czy mikserem trzeba na to poświęcić od 15 do 40 minut.
  • Można dodać łyżkę skrobi ziemniaczanej dla jeszcze bardziej ubitej i zwartej struktury.
  • Używałam zwykłego cukru białego. Może być puder, ale nie wiem jak beza działa z ksylitolem, czy cukrem brązowym.
  • Małe beziki susz około godziny, większe dłużej. Sprawdzaj patyczkiem. Beza jest gotowa, kiedy bez problemu odchodzi od papieru do pieczenia. 
  • Bezę najlepiej piec wieczorem. Po 3h zostawić w wyłączonym piekarniku do rana.



Składniki:

Beza:
woda z puszki po cieciorce (około 3/4 szklanki)
3/4 szklanki cukru

Krem:
100g kaszy jaglanej
sok z 1 cytryny
szczypta soli
parę łyżek syropu z agawy
1 szklanka mleka roślinnego

Dodatki:
kiwi
banan
granat
mała gruszka
ulubione owoce
skórka z cytryny
słone orzeszki ziemne

Beza:

❤️‍ Rozgrzej piekarnik do 100 stopni.

❤️‍ Puszkę schłodź w lodówce. Potem odsącz wodę i cieciorkę. 

❤️‍ Gęstą wodę przelej do miski. 

❤️‍ Zacznij miksować. Kiedy woda zacznie się pienić powoli dodawaj cukier. Tak garstkę co parę minut.

❤️‍ Piana powinna być zwarta i sztywna. Jeśli przekręcisz miskę dnem do dołu nie powinna drgnąć. 

❤️‍ Na blaszce rozłóż papier do pieczenia. Wyłóż masę. Możesz zrobić dwa mniejsze placki, jeden duży lub kilka mniejszych.

❤️‍ Włącz termoobieg. 

❤️‍ Bezę susz przez 3h-3,5h


❤️‍ Beza jest gotowa kiedy bez problemu odchodzi od papieru do pieczenia. 


Krem:

❤️‍ Kaszę jaglaną przelej wrzątkiem, następnie ugotuj z dodatkiem soli i cukru. 

❤️‍ Ugotowaną kaszę przenieś do kielicha blendera. Dodaj słodki syrop, sok z cytryny. Zacznij miksować i powoli dodawaj mleko. Krem powinien mieć gęstą, delikatną konsystencję. 


Torcik:

❤️ Przygotuj przestudzoną bezę. 

❤️‍ Na środek przełóż krem jaglany. 

❤️‍ Owoce umyj i pokrój na mniejsze kawałki. Układaj je wg gustu. Nie ma zasady, ale niech będzie ich sporo. 

❤️‍ Wierzch posyp pestkami granatu i słonymi orzeszkami. 

❤️‍ Na koniec zetrzyj nad torcikiem skórkę z cytryny.






58 komentarzy:

  1. 😍 uwielbiam Twoje przepisy na słodkości, beza bez jajek.. to jest meeega! Na święta zaskoczę rodzinkę tym cudem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już kiedyś zetknęłam się przepisem na wegańską bezę i po prostu nie mogłam uwierzyć! Przyznam, że Twój przepis dodatkowo mnie zaskoczył wodą po cieciorce, bo przepis który kiedyś znalazłam opierał się na glutku z siemienia lnianego. Gdybyś była ciekawa to podaję linka: http://www.greenmorning.pl/bezy-bez-jajek-niemozliwe-a-jednak/

    OdpowiedzUsuń
  3. co tam beza! jakie wspaniałe, rozpustnie barokowe zdjęcia! totalnie nieoczywiste zestawienia rekwizytów, dobra kompozycja, a w pierwszym zachwycający, idealnie dopracowany kadr. gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne szaleństwo :))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetny przepis! Nie wpadłabym na to, że zamiennikiem białka w tej bezie jest woda po cieciorce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko, nawet nie chce wiedzieć ile hummusu powstało jako produkt uboczny przy robieniu tych bez. :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. o wow! czekałam na ten przepis! beza wyszła po prostu fantastycznie :) teraz w końcu będę mogła sama się nią zajadać, a nie tylko patrzeć na rodzinę jak jedzą tą z białek... będę miała lepszą haha! :D jest genialne! tak jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chylę czoła!!! niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  9. po prostu niewiarygodne! już wiem, że muszę to koniecznie wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomyśleć, że kiedyś wylewałam wodę po cieciorce:( Genialna jest, tylko ciekawe jak smakuje:) No nic muszę zrobić, choć wolę cieciorkę do hummusu gotowaną:)

    OdpowiedzUsuń
  11. !!:) a to niespodzianka ta beza:)) ..wygląda niesamowicie! ..i te Twoje aranżacje...są świetne, można samymi zdjęciami już poczuć smak potrawy:) Dzięki że się tym wszystkim dzielisz, to piękne:)
    Pozdrawiam radośnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niebywale cudowny przepis i najpiękniejsze zdjęcia na świecie!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ktoś kto wpadł na ten pomysł musi być geniuszem! :D Jesteśmy pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekłam pół godziny w 140 (bez termoobiegu), a później suszyłam w tej samej temperaturze (2 godziny) przy uchylonych drzwiczkach. Mój piekarnik jest kupą, która nie pozwala na zbyt wiele. (ale mam gaz w czynszu, więc mogę szaleć;D). Przy zmianie ilości cukru na pełną szklankę bezy wyszły zacne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam beznadziejny piekarnik gazowy, który nie mam pojęcia jaką ma temperaturę jak pieczę. W takich sprawach jeżdżę do rodziców :D ale szacun, że wyszło.
      No u dużo cukru to podstawa!

      Usuń
  15. Czy musi byc woda z puszki czy moze byc po gotowaniu w domu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, czy taka po gotowaniu się ubija.

      Usuń
    2. Musi być woda z puszki. Niestety moim zdaniem to jest kwestia jakiejś chemii którą tam dodają. Jakiegoś spieniacza. Ale i tak uważam, że to genialne. Wymyślił to jakiś Węgier albo Duńczyk nie pamiętam i nadał temu specjalną nazwę " l'egg". Wychodzi z tego najlepsza bezjajeczna beza jaką znam. Nawet lepsza od tej z siemienia lnianego.

      Usuń
    3. Widziałam, przepis z wody po gotowaniu! To kwestia białka, błonnika i innych śluzów które się wytrącają w czasie takiego leżakowania w wodzie.

      Usuń
    4. Wlasnie siedzi w piekarniku beza po wodzie. Musi postac w lodowce zeby sie taki glutek zrobil i to ubijac ubic sie ubije. Dalam ksylitol i cukier brazowy. I nie wiem czy to przez to ale po 40min sie rozlala:( mam ternoobieg i 100st. Moze byc wina cukrow?

      Usuń
    5. Beza naprawdę robi wrażenie :) Niestety jedzenie z puszki to jedna z największych trucizn (aluminium itp lub plastik itp). A medycyna chińska uznaje jedzenie z puszki za martwe energetycznie. Tak czy siak beza super :) Fotki też :)

      Usuń
  16. Kto by pomyślał, że i bezę da się wegańską zrobić! Super :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piekna aranzacja zdjecia. A beza wymiata!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, genialna jest ta Pavlova! *.*
    Pomysłowo. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepis genialny, a zdjęcia powalająco piękne:D

    OdpowiedzUsuń
  20. I don't even understand a word!! but that looks amazing yummm

    https://aspoonfulofnature.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. No to już wiem, co jutro będzie na deser :D Beza z cieciorkowej wody rządzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super sprawa! Zastanawia mnie pewna rzeczy. Czy nie przeszkadza to, że woda ta jest solona? Nie znalazlam żadnej ciecierzycy w puszce niesolonej.

    OdpowiedzUsuń
  23. umrę z głodu niż coś takiego zrobię...ale pięęękne jest :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Zmierzyłam się z przepisem i bezy wyszły wspaniałe, ale niestety krem je całkiem "przeżarł" i po wielu godzinach przygotowania podałam gościom bezową pluchę :( Krem miał właściwą konsystencję i był bardzo smaczny, a na bezy położyłam go 15 minut przed podaniem. Może ktoś podpowie, co takiego mogłam sknocić (chciałabym spróbować jeszcze raz)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorota, faktycznie krem trzeba kłaść na bęzę zaraz przed podaniem. Może jak próbowałaś bezę zauważyłaś, że ona rozpuszcza się automatycznie w buzi pod wpływem śliny. Z mokrym kremem dzieje się to samo, ostatnio częściej robię małe beziki z tym kremem, kiedy całych się nie pokryje kremem, długo trzymają przed podaniem.

      Usuń
    2. Uwaga! Właśnie przeczytałam, że do stabilizacji bezy używa się wodorowinianu potasu, albo inaczej, potasium bitartrate. Jest to produkt uboczny powstający przy fermentacji wina. Obok sody, wchodzi w skład proszku do pieczenia. Wygląda na to, że w USA można to dostać pod nazwą Cream of Tartar… Jednakowoż substytutem może być zwykły sok z cytryny lub ocet. Będę próbować tych dwóch ostatnich… ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  25. Dziękuję za odpowiedź :) W takim razie spróbuję z małymi bezikami.

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie się piecze! a ja gapię się przez szybkę i nie dowierzam, że to prawda!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. A co jeśli piana się nie ubija? Walczę już z godzinę i boję się, ze zajadę blender. Za ciepła woda? (schłodziłam) Za szybkie obroty? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się że pianę należy ubijać mikserem lub trzepaczką, a nie blenderem. Pewnie w tym tkwi błąd :)

      Usuń
    2. Potrzebujesz miksera, albo trzepaczki blender nic tu nie wskóra :)

      Usuń
    3. A blender z końcówką trzepaczkową? :>

      Usuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Już któryś raz potwornie mi się te bezy rozlewają w piekarniku. Co robię źle? Ubijałam wodę w thermomiksie (z motylkiem) - chyba z 20 minut, z dodatkiem cukru brązowego (ale przy zwykłym białym też się rozpłynęły). Temperatura w piekarniku 110 stopni, termoobieg... Dodałam nawet trochę skrobi do ubijanej piany. I nic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mer, nie też nie wychodzi piana w thermomiksie. Ona powinna zwiększyć swoją objętość, być gruba jak chmura i ciężka. W thermomixie wychodził mi gęsty biały krem, a to źle. Piana powinna przyjmować kształty i być sztywna. Nie wiem jak działa beza z cukrem brązowym ja używam białego i zaczynam suszenie od 100 stopni. Nie więcej.

      Usuń
    2. Ubijałem pianę w thermomixie przez 10min i się pięknie ubiła, (naczynie i woda z ciecierzycy schłodzone do 4st.C), dodałem cukier wszytko ok, dopiero w piekarniku się rozlała po 20 min suszenia... Może następnym razem się uda.

      Usuń
    3. dokładnie ten sam problem z tym ze umila mikserem, a rozlaly się po 20 min pieczenia

      Usuń
  31. Beza- mega. Zrobię na pewno:))). Piękny blog, wspaniałe zdjęcia, i tylko 1 mankament- zwróć uwagę na ortografię. "Nie które", " na prawdę" kłują w oczy. Będę wracać do Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wyszla mi. Rozpuscila sie. Moze dlatego, ze nie mam termoobiegu.

    OdpowiedzUsuń
  33. Robilam pierwszy raz- genialny pomysł! Płyn mialam po gotowanej cieciorce, piana się swietnie ubiła. Jedyny minus to taki, że bezy w środku są puste :( Jedna część zrobilam z dodatkiem budyniu malinowego i odrobiną oleju coś na wzór z przepisu ciasta z pianką budyniowa. I te wyszły świetne. W środku maja fajną bąbelkową piankę. Muszę popracować nad ich udoskonaleniem. Jak na pierwszy raz jestem zadowolona z bezowych wypieków.

    OdpowiedzUsuń
  34. A ile cukru na krem? Bo w składnikach nie ma mowy o cukrze, za to w sposobie wykonania jest cukier i do gotowania kaszy, i do blendowania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkradł się bąd chodzi oczywiście o syrop z agawy wymieniuony w składznie. Trzeba dac tyle, żeby sam krem był przyjemny lekko cytrynowy w smaku.

      Usuń
  35. Mam plan żeby zrobić szarlotke z beza. Myślisz ze wysuszylaby się na jablkach? Przy założeniu że spod z ciastek i oleju kokosowego, na to jablka i beza. Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie robiłam tak ciasta, ale obczaj sobie jak masz FB t grupę wymieniają się tam przepisami z bezą wegańską
      https://www.facebook.com/groups/VeganMeringue/?fref=ts

      Usuń
  36. Bardzo mnie zaintrygował ten przepis, upiekłam równocześnie dwie porcje bezów z cukrem i ksylitolem. Trzymałam się zaleceń : temp. 80 - 100 stopni, termoobieg, 3h w piekarniku.
    Niestety bezy z cukrem przypaliły się od spodu i były brązowe w środku a beżowe na zewnątrz, w miarę dobrze się wysuszyły. Bezy z ksylitolem nie wyschły wcale, ale się przypaliły. Co może być tego przyczyną ? Czy należy winić termostat w piekarniku, który zawyża temperaturę. Na co dzień z niego korzystam i nigdy mi nic nie przypalił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak z każdym wypiekiem i bezy trzeba kontrolować. Myślę, ze ich kolor to kwestia czasu. Takie małe bezy pieką sie od 1h . Beza jak na zdjęciach potrzebuje około 3h z nawiewem i temperatury 100-80.
      Mo też to kwestia nawiewu, może był za mocny? To też zależy od piekarnika. :))

      Usuń
  37. mi beza wyszla swietnie,bardzo krucha.ale po nalozeniu kremu z kaszy jaglanej beza sie rozpuscila.moze przez cytryne?zwrócilam uwage na to,ze sama piana bezowa przed upieczeniem ma wspanialy smak i doskonałą konsystencje.następnym razem przełożę bezę pianką fasolową :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny wpis!
    Zapraszam również do mnie, a tam wszystko o jagodach Acai, na pewno nie mieliście pojęcia o niektórych właściwościach :)

    OdpowiedzUsuń