poniedziałek, 29 lutego 2016

PORANNA OWSIANKA KAWOWA




Czy zdarza Ci się zaspać rano? Mnie zdarza się to zawsze.
Staję wtedy przed trudnym wyborem;  albo śniadanie, albo zaparzę kawę, albo prysznic, a przecież trzeba jeszcze umyć zęby, znaleźć skarpetkę do pary, ucałować Kotę, spakować ładowarkę, no i klapa, łyk kawy, kanapka z oliwą i  do biegu. 
Zdecydowanie jestem świadoma tego, że na świecie więcej jest ludzi pookładanych, ale i tak mam dużą nadzieję, że fajtłapów jest równie sporo.
Wyszło to wczoraj. 29 lutego. Dzień, który nie powinien istnieć, dodatkowe 24h życia, dzień widmo, zjawa, a Leonardo DiCaprio dostał Oskara. Świat na tym punkcie oszalał. Internet przestał działać. Ludzie myśleć. Dosłownie. 
I do takich fajtłap jest ten przepis, dla ludzi, dla których człowieka, tworzącego drzemkę w telefonie trzeba w jakiś humanitarny sposób ukarać. Dla tych, którzy czasem nie ogarniają, a rano po wstaniu z łóżka marzą tylko by do niego wrócić. 

A tak poważnie to właściwie taka owsianka z dodatkiem kawowego poweru jest dla wszystkich.

Owsiankę warto przygotować wieczorem i poważnie nie trzeba jej gotować!






kubek mleka roślinnego
3-5 łyżek zaparzonej kawy lub około 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
szczypta soli
2 łyżki syropu klonowego/daktylowego/agawy/innego

wybrane dodatki:
wiórki czekolady
orzechy
migdały
wióry kokosowe
jagody goji
inne bakalie
owoce



❤ Przygotuj miskę. 

❤ Przesyp do miski płatki i zalej mlekiem.

❤ Dodaj kawę i wymieszaj.

❤ Pozostaw na parę godzin np. do rana. 

❤ Nie chowaj owsianki do lodówki bo będzie zimna. Po prostu nakryj miseczkę talerzykiem i zostaw na stole. 

❤ Rano przemieszaj owsiankę. Zobaczysz, że zgęstnieje.

❤ Dodaj słodki syrop oraz takie dodatki na jakie masz ochotę.

 
   

18 komentarzy:

  1. owsianki kawowej jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. KOCHAM Twoje zdjęcia, przepisy też masz GENIALNE. A teraz będę się trochę czepiać. Twoje posty są mega dopracowane, a tu nagle, niespodziewanie atakuje nas "w tedy" ;). Zwróć sobie na to uwagę następnym razem i już będę wniebowzięta :D
    Owsianka nigdy mi nie smakowała, ale może źle ją przygotowywałam. Na pewno wypróbuję ten przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, za miły komentarz, ale te dotyczące ortografii chyba zacznę kasować bo są z dupy. Psot wisi od 10 minut, każdemu z rana zdarzy się literówka, nie trzeba tym od razu "atakować" ;)

      Usuń
    2. Na blogu mogą pojawiać się bubole ortograficzne! :D Rzecz ludzka i, prawdę mówiąc, całkiem sympatyczna, szczególnie że masz przecudny styl pisania.
      A ten przepis, to chyba stworzony dla mnie - jestem miłośniczką słodkich śniadań, i niestety, mistrzynią w przesypianiu budzika. Na pewno wypróbuję tę owsiankę, dziękuję ^^

      Usuń
    3. Broń Boże nie miałam zamiaru Cię atakować! Najmocniej przepraszam, że tak to odebrałaś, nie chciałam żeby tak wyszło. Staram się nie być hejterem :D

      Usuń
    4. Ja już jestem po prostu przewrażliwiona z tymi błędami ;P

      Usuń
  3. Nie lubię owsianki ale przyznam, że pomysł owsianki kawowej jest spektakularny! :) Zdjęcia są przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie zdarza mi się zaspać i zawsze mam czas na michę tak pysznej, gęstej i rozgrzewającej owsianki! :)
    cudowne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kawowe owsianki to jedne z moich ulubionych :D do nich obowiązkowo banan <3

    OdpowiedzUsuń
  6. tez mocze na noc , ale na kawe bym nie wpadla ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Popatrz - Ty w całej tej swojej "fajtłapowatości" zorientowałaś się przynajmniej, że jest ten nieszczęsny 29 lutego, mi nawet nie przyszło do głowy, żeby zastanowić się nad datą. A kawowa owsianka to opcja idealna na każdy zaspany poniedziałek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda genialnie, a ja jeszcze nigdy nie jadłam kawowej owsianki :D
    Śniadanie zazwyczaj szykuję na wieczór, rano tylko uzupełniam dodatki i zabieram ze sobą do pracy, w której to je jem - rano w domu cenię sobie każdą minutę, a czas na wyszykowanie się mam maksymalnie wyliczony :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kawowej jeszcze nie robiłam, ale Twoja wyglada apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesteś genialna :) Bardzo lubię owsiankę ale sama nie potrafię jej gotować, zawsze wychodzi paskudna. A ten sposób jest banalnie prosty i pyyyyszny :) Dziś rano wszamałam z uśmiechem ;) Dodałam tylko jedną, pokrojoną figę a była mega słodka taka, jak lubię na śniadanie :))) I ta kawa...ACH! Alicjo, jesteś cudna :) No i uwielbiam Twoje poczucie humoru :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś z owsianką mi nie po drodze. Ale postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i ... Bomba :)
    Smakowało mi! Jest sukces :) DZIĘKI!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak się spodobała "Jolanta"? Nie jest tak tragicznie jak piszesz, skoro masz czas poczytać przy śniadaniu;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię owsiankę ale na ciepło, zimnej bym nie przełknęła. Swoją "gotuję" w mikrofali, dwie-trzy minuty i gotowa :D Ale pomysł z dodaniem kawy rozpuszczalnej pewnie wykorzystam ^^

    OdpowiedzUsuń