niedziela, 8 marca 2015

CHANA MASALA Z MLEKIEM KOKOSOWYM






Będąc początkującą weganką, byłam wielką przeciwniczką kuchni indyjskiej. Poważnie! Denerwowało mnie, wręcz doprowadzało do szewskiej pasji to, że dieta wegańska kojarzona była tylko z Indiami i masalą. Często lądowałam w sporach walcząc o równouprawnienie innych roślinnych smaków i potraw. Zabijano mnie twierdzeniami, że wegetarianie jedzą tylko samosy, soczewicę, a używają głównie curry i kurkumy. Przygotowani koledzy w sporze, wymieniali wszystkie okoliczne wege bary i ich monotonne, około indyjskie menu. 
Na przekór tym bezsensownym oskarżeniom w mojej kuchni daleko było do smaków garam masali, czy kuminu rzymskiego. Tę azjatycką część kuchni omijałam szerokim łukiem. Wolałam wgłębiać się w każdy inny kulinarny zakątek świata, byle nie lądować w Indiach!!

Po wielu latach, kiedy już nie muszę się tłumaczyć z tego, co jem albo czego nie jem- ochłonęłam. W czasie, kiedy i tak wszyscy kochają hummus, a sama co niedzielę zajadam "steka" z czerwonej kapusty, mogę wreszcie powrócić w niegdyś zakazane rejony. 

Do kuchni indyjskiej powracam teraz często, ba! bardzo często. Zakochałam się w Tofu Tikka Masala , wiem że nie tylko mnie uginają się kolana na myśl, o smaku smażonego tofu w gęstym aromatycznym sosie. 

Doceniam kuchnię indyjską za prostotę. Może i faktycznie reprezentują ją specyficzne przyprawy, które można wyliczyć na palcach obu rąk, ale co z tego!?
Indyjskie danie można przygotować z niecałe pół godziny, ale najważniejsze jest to, że jest pyszne, aromatyczne, pachnie na całe mieszkanie syci i cieszy.
Nie wolno ignorować korzeni i kultury, która od wieków niesie za sobą miłość do zwierząt i jedzenia. Teraz to wiem i podziwiam i pragnę tam jechać jak najszybciej!

Chana Masala to po prostu cieciorka duszona w sosie masala. Oryginalnie nie trzeba dodawać do niego mleka kokosowego. Jeśli jednak wyjdzie Wam za ostry sos, mleczko złagodzi trochę jego smak. 
Składników do przygotowania tego dania jest nie wiele. Więcej wyliczyć można przypraw. Ale warto je mieć, raz kupione starczą na długo i na pewno się nie zmarnują. 
Zapraszam do gotowania!









Składniki:


1 kubek cieciorki
1 cebula
2 puszki pomidorów
1 łyżeczka garam masala
1  łyżeczka całego kuminu rzymskiego
1 łyżeczka kozieradki
2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki cynamonu
kawałek imbiru (taki wielkości paznokcia)
1 papryczka chilli lub 1/2-1 łyżeczki suszonej chili
2 łyżeczki czarnuszki
3 ząbki czosnku
szczypta brązowego cukru
świeża kolendra lub pietruszka
sól
olej
ewentualnie 3-4 łyżki mleka kokosowego



❤️‍ Cieciorkę namocz na noc w wodzie. Następnego dnia ugotuj z dodatkiem soli do miękkości.

❤️‍ Cebulę obierz i posiekaj. 

❤️‍ W moździerzu zgnieć kozieradkę z kminem rzymskim.

❤️‍ Rozgrzej patelnie z 2 łyżkami oleju. 

❤️‍ Dodaj przyprawy na patelnię:  masalę, cynamon, kumin, kozieradkę, starty na tarce imbir i czosnek oraz posiekane chili. 

❤️‍ Mieszaj i podsmażaj przez około 2 minuty, aż kuchnia wypełni się zapachem przypraw. 

❤️‍ Dodaj posiekaną cebulę i smaż około 5 minut. Trzymaj na małym ogniu.

❤️‍ Dodaj ugotowaną cieciorkę. Mieszaj niech cała pokryje się w przyprawach. 

❤️‍ Dodaj pomidory i mieszaj. 

❤️‍ Dodaj czarnuszkę.

❤️‍ Mieszaj od czasu do czasu niech sos lekko straci na objętości. 

❤️‍ Dopraw szczyptą cukru i solą.

❤️‍ Podawaj z ryżem basmati.













28 komentarzy:

  1. można użyć ciecierzycy z puszki? ile puszek będzie potrzebne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że moze być. Myślę że jedna wystarczy. Podczas gotowa jak zauważysz ze jak się nie najciekawsze w co wątpię dodasz druga. szklanka suchej to dość sporo. dziś nakarmiłam całą rodzinę.

      Usuń
    2. Jasne, że moze być. Myślę że jedna wystarczy. Podczas gotowa jak zauważysz ze jak się nie najciekawsze w co wątpię dodasz druga. szklanka suchej to dość sporo. dziś nakarmiłam całą rodzinę.

      Usuń
  2. Uwielbiam takie dania , ja jak zaczynałam wege przygodę , a to było lata temu , ba wieki temu :D to jedyne wegetariańskie książki jakie były to wydane przez wyznawców Hare Kryszna lub Adwentystów, jedni promowali kuchnie hinduska drudzy bardziej taką amerykańską i obie mi bardzo smakują , choć szybko odkryłam ,że polski kotlet mielony z soczewicy to rarytas nad rarytasy , ale nadal uwielbiam dale i inne takie indyjskie , tu tez same moje smaki , jeszcze jak pięknie po indyjsku podane

    p.s Alicjo teraz chyba nie ma odwrotu i wegańska książka zostanie wydana ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O książce pertraktuje od ponad miesiąca. Tylko podpisać umowę i będzie początek pracy. Trzeba będzie jednak poczekać

      Usuń
    2. Świetnie , no wiadomo ,ze musi potrwać :)

      Usuń
  3. ja tą kuchnię od zawsze darzę dużym uwielbieniem - odkąd pierwszy raz spróbowałam curry stało się ono jednym z moich ulubionych dań :) patrząc na to danie, czytając skladniki od razu wiem, że ciecierzyca przygotowana w ten sposób na 100% przypadnie mi do gustu :)
    p.s. podbijam się pod pytanie - kiedy książka?! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastycznie wygląda, uwielbiam takie kompozycje smakowe; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ugotowaną ciecierzycę i wręcz czuję zapach i smak. Aż mi ślinka pociekła. Idę robić ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS.
      Mogłabyś jeszcze nad składnikami dodawać nazwę dania? Zazwyczaj jak coś mi się podoba, to zaznaczam i drukuję. A tak muszę ręcznie dopisywać albo wklejać do innego programu i stamtąd drukować :( :P

      Usuń
  6. Ale i tak się nie zmieściło na jednej stronie :(((

    OdpowiedzUsuń
  7. Już dawno nie jadłyśmy takiego sytego dania. Mamy ogromną ochotę na ciecierzyce... Postaramy się w najbliższym czasie wykonać takie pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czarnuszka jest konieczna? bo tylko tej przyprawy nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam indyjskie smaki, te aromatyczne potrawy, od zapachu których niemal kręci się w głowie... Twoje danie wygląda niezwykle kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. cześć Alu, można zawekować na cięższe czasy?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zrobiłem, ze smakiem zjadłem i już na stale u mnie zagości :) pyszności

    OdpowiedzUsuń
  13. Wedlug mnie ten przepis nie jest do konca dobry. Poprawilam go po swojemu i danie wyszlo lepsze, niz w Twoim oryginalnym przepisie. Oczywiscie, jest to moje zdanie, ale jestem ciekawa co o tym sadzisz.

    Przede wszystkim zamiast pomidorow z puszki, uzywam swiezych, dobrych pomidorow (ok. 800g, sparzone, skorka zdjeta, srodki usuniete, drobno pokrojone) oraz NIE dodaje cukru (pomidory sa wystarczajaco slodkie same w sobie - a te z puszki maja juz dodany cukier. Unikam cukru kiedy tylko sie da, a w tym przypadku nie mysle, ze wpywa on znaczaco na smak curry). Zmienilam tez odrobinke mieszanke przypraw. Robie to w ten sposob: w mozdzierzu rozgniatam 1 lyzeczke kminu, dodaje 2 lyzeczki kurkumy, 1 lyzeczke zmielonej kolendry, 1 bardzo czubata lyzeczke garam masala, 0,5 lyzeczki kozieradki oraz 0,5 lyzeczki chilli. Mieszam przyprawy, wrzucam na 15s na rozgrzany olej, za chwile dodaje cebule, imbir i czosnek (nie dodaje juz swiezej chilli, ale to kwestia gustu jesli chodzi o ostrosc dania), mieszam az cebula zmieknie, dodaje cieciorke, pomidory oraz (tu znowu zmieniam przepis): 1 lyzeczke suszonych lisci kolendry (mozna dodac troche swiezej kolendry), troche lisci curry oraz tylko 1/3 lyzeczki czarnuszki - 2 lyzeczki wedlug mnie to znacznie za duzo, nie wydobywa smaku curry, a go przytlacza. Poza tym w mieszance przypraw jest juz kozieradka i kmin, a czarnuszka ma relatywnie podobny smak.

    Wszystko to mieszam, dodaje ok. 3, 4 lyzki mleka kokosowego, przyprawiam sola i gotuje, az pomidory zmiekna i curry bedzie mialo odpowiadajaca mi konsystencje.

    Mam nadzieje, ze moje wskazowki okaza sie pomocne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje smaki, moją pomocą do tego przepisu było oryginalny indyjski przepis. O tej morze myślę, że gotowanie z świeżymi pomidorami jest nie potrzebne bo nie jest na to sezon, a cukier jak najbardziej używa się w kuchni bo pokręca smaki i tym bardziej dodaje się go do pomidorów nawet tych najsłodszych.
      I to nie jest curry, a masala.

      Usuń
  14. Jasne, ze sezonowe warzywa i owoce sa najlepsze, bezapelacyjnie. Tylko poza sezonem ciezko nie jesc w ogole pomidorow czy innych warzyw, a co jesli ma sie ochote na curry? Pomidory z puszki to mniej zdrowy wybor od nawet niesezonowych pomidorow.

    Rozumiem Twoje zdanie o cukrze, na pewno podkreca smak, wierze na slowo. Ja jednak zwracam uwage na szkodliwosc wszechobecnego cukru i go nie uzywam w ogole, ba, uwazam, ze wiele dan zyskuje na smaku bez tego dodatku. Hindusi konsumuja duzo cukru. Indie sa krajem z najwieksza iloscia zachorowan na cukrzyce na swiecie! Dlatego ilosc cukru w hinduskim przepisie jest dla mnie znakiem, zeby go wlasnie nie dodawac...

    Co do Twojego ostatniego zdania, to chcialabym wskazac Ci Twoj blad. Jest to jak najbardziej curry - masala znaczy po prostu 'mieszanka', 'mieszac' i dotyczy wlasnie mieszanki przypraw uzytych w przepisie. Jest to prosto wyjasnione tutaj zaraz w pierwszej wypowiedzi: https://www.quora.com/What-is-the-difference-between-masala-and-curry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym cukrem się zgodzę, ale co do pomidorów to już niekoniecznie. Pomidory do puszek zbierane są wtedy, kiedy są najtańsze - czyli w sezonie. Jeśli kupujesz takie bez zbędnej chemii będę na pewno zdrowsze niż ,,plastikowe" , opryskane czym się da ,,świeże"... o walorach smakowych nie wspominam, bo chyba każdy wie jak tragiczne są pomidory poza sezonem...

      Usuń
  15. Ile wyjdzie porcji z tego przepisu? :)

    OdpowiedzUsuń